Nie chciał orderu od Lecha Kaczyńskiego. Pójdą za nim następni? Najwięcej medali zwrócono Komorowskiemu

Maciej Stanisław Jankowski, były działacz NSZZ Solidarność i były poseł AWS, w programie "Kropka nad i" oddał order otrzymany w 2009 roku od prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.
Maciej Stanisław Jankowski, były działacz NSZZ Solidarność i były poseł AWS, w programie "Kropka nad i" oddał order otrzymany w 2009 roku od prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. "Kropka nad i"
Jeśli osoby zasłużone dla ojczyzny oddają przyznane z rąk prezydenta ordery i odznaczenia, to wiedz że coś się dzieje. Nietypowo, bo w "Kropce nad i" swój Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski oddał były działacz NSZZ Solidarność Maciej Jankowski. To pierwszy, ale z pewnością nie ostatni wyraz niezadowolenia z polityki nowej władzy.

Demokracja daje naprawdę wiele sposobów na wyrażenie niezadowolenia. Początek rządów PiS to protesty przed Parlamentem oraz przed Trybunałem Stanu. 13 grudnia zaś odbędzie się pikieta, ale już nie pod domem Wojciecha Jaruzelskiego jak przed laty, tylko na Żoliborzu – pod oknami szefa PiS.

13 grudnia to data symboliczna. – To trafny moment i przypomnienie społeczeństwu, że pod pewnymi względami sytuacja jest taka, jak w stanie wojennym – komentował w "Bez autoryzacji" Stefan Niesiołowski.

Pierwszy "zwrot" Andrzeja Dudy
Znamienne jest, że Piotr Buras, dyrektor warszawskiego biura European Council on Foreign Relations zrezygnował z członkostwa w prezydenckiej Narodowej Radzie Rozwoju. To swoisty protest wobec działań Andrzeja Dudy w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, który prezydent zupełnie lekceważy.

Niezadowolenie z działań PiS powodowało także Jankowskim, który odebrał swoje odznaczenie z rąk prezydenta Lecha Kaczyńskiego. – Teraz czasy tak się zmieniają, że nie pasuje mi, żebym go miał w domu – wyjaśnił były działacz NSZZ Solidarność. Swój Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski złożył na ręce... Moniki Olejnik. Z prośbą, o przeznaczenie go na aukcję, by zarobić pieniądze na jedzenie dla "watahy wilków"...


Stefan Niesiołowski, zasłużony działacz opozycji PRL gratulował dziś Jankowskiemu na łamach naTemat. Zaznaczył, że wprawdzie on nie przyjąłby odznaczenia od Kaczyńskiego, ale jest pod wrażeniem gestu. – Zrobił to dla Polski – skomentował poseł PO.

O oddawaniu medalu mówił niedawno Onetowi prof. Aleksander Hall, który opuścił kapitułę Orderu Orła Białego również w geście sprzeciwu wobec działań Dudy. – Nie słyszałem o ani jednym przypadku w historii, aby ktoś oddał Order Orła Białego – najwyższe polskie odznaczenie. Nie zamierzam być pierwszy – stwierdził. I rzeczywiście, nikt nie oddał Orderu Orła Białego, ale byli już tacy, którzy go nie przyjęli.

Kontrowersyjny Kwaśniewski i Kaczyński
Tradycję odmawiania przyjęcia lub zwracania orderów i odznaczeń rozpoczął działacz niepodległościowy Janusz Komocki. Został odznaczony w 1992 roku przez prezydenta Lecha Wałęsę. Odmówił jednak przyjęcia Krzyża w czasie uroczystości jubileuszu 50-letcia AK. Wszystko przez to, że wręczano jeszcze odznaczenia i legitymacje z symbolami PRL.
Lechowi Wałęsie coś podobnego przydarzyło się jeszcze tylko raz, dwa lata później. Przyjęcia Orderu Orła Białego odmówił Jerzy Giedroyc, protestując przeciw kierunkowi, jaki w Polsce obrali rządzący. Zdecydowanie więcej, bo aż dziesięć przypadków odmów bądź zwrotów przypadło na prezydenturę Aleksandra Kwaśniewskiego. Tyle, że nie otrzymywał on odznaczeń z powrotem, tylko osoby zasłużone nie chciały ich w ogóle odbierać z rąk postkomunisty.

Prawdziwa fala nieprzyjmowania, a także oddawania odznaczeń rozpoczęła się w czasie prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Jednym z najgłośniejszych zwrotów było bez wątpienia to od Wojciecha Jaruzelskiego. Jak się okazało, Krzyż Zesłańców Sybiru został mu przyznany... przez pomyłkę. Rzecznik prezydenta tłumaczył wówczas, że Lech Kaczyński nie do końca wiedział, co podpisuje.

Głośny, wbrew intencji samego zwracającego odznaczenie, był gest Czesława Kłoska z 2008 roku. górnik ranny w czasie stanu wojennego w kopalni Manifest Lipcowy zwrócił prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Bezpośrednim powodem zwrotu było nadanie obywatelstwa piłkarzowi Rogerowi Guerreiro, oraz sprzeciw wobec polityki prowadzonej przez Lecha Kaczyńskiego.
W geście solidarności z Lechem Wałęsą, swój Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski zwróciła dziennikarka Ewa Milewicz. Powodem było przyznanie odznaczeń dla szefa IPN i autora książki o Wałęsie, w której sugerowano jego współpracę z SB.

21 marca 2010 roku, Złoty Krzyż zasługi zwrócił Kaczyńskiemu Krzysztof Czuma. Zrobił to po zapoznaniu się z listą odznaczonych za działalność w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów. Byli na niej między innymi m. in. były szef CBA Mariusz Kamiński, Igor Janke, Paweł Lisicki oraz Anita Gargas.

W czasie prezydentury Lecha Kaczyńskiego miały miejsce 24 przypadki nieprzyjęcia bądź zwrotu orderów i odznaczeń odznaczeń. Szczegółowa lista dostępna jest w tym miejscu.

Rekord Komorowskiego
Najwięcej, bo aż 28 przypadków odmowy przyjęcia bądź zwrotów miało miejsce w czasach poprzedniej głowy państwa. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski oddał między innymi działacz śląskiej "Solidarności" Andrzej Rozpłochowski. Powodem był "skandaliczny wyrok w sprawie autorów stanu wojennego".

Najczęściej jednak Komorowski spotykał się z odmową przyjęcia odznaczeń i orderów, a nie ich zwrotów. Wśród osób, które nie chciały ich od Komorowskiego był między innymi Krzysztof Wyszkowski, Czesław Nowak czy Alojzy Szablewski.

Można przypuszczać, że również w czasie prezydentury Andrzeja Dudy będziemy obserwować więcej zwrotów odznaczeń, bo te raczej nie będą przyznawane osobom gotowym do odmowy... Jednak z uwagi na powagę państwa, miejmy nadzieję że obu sytuacji będzie jak najmniej.

Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...