
Lynelle Cantwell zrobiło się przykro, gdy koledzy umieścili jej nazwisko na liście szkolnych brzydul. Dziewczyna postanowiła udowodnić im, że się mylą, odpowiadając na Facebooku. Post w mgnieniu oka zyskał popularność i zebrał kilka tysięcy polubień. Dlaczego?
REKLAMA
– Naprawdę mnie to zabolało – przyznała w rozmowie z BuzzFeed Canada. Nie miała jednak zamiaru siedzieć z załamanymi rękami. Zrobiła coś, na co wiele osób chciałoby się zdobyć: stawiła czoło złośliwcom.
– Przykro mi, jeśli wasze życie jest tak smutne, że musicie odgrywać się za nie na innych... – brzmią słowa Lynelle. – Być może nie wyglądam dobrze, ale jestem zabawna, miła, serdeczna, przyziemna, pomocna (...). Tak jak każda inna dziewczyna, która znalazła się na tej liście – czytamy. Nastolatka stwierdza, że bycie nieidealnym wcale nie oznacza bycie brzydkim. – Jeśli stawiacie między tymi pojęciami znacznik równości, to żal mi was – konstatuje.
Lynelle swój wpis zadedykowała również tym, dzięki głosom których zajęła czwarte miejsce w złośliwym rankingu. – Szkoda, że mnie nie poznaliście. Wiem, nie należę do najładniejszych obiektów, jakim poświęcacie swój czas, mam podwójny podbródek i mieszczę się w ciuchy z metką XL – zwraca się do kolegów i koleżanek. – Nie mam perfekcyjnego uśmiechu, ani takiej twarzy. Ale żal mi was. Nie siebie – napisała.
Cantwell nie spodziewała się, że dotrze do kogoś poza gronem znajomych, w tym hejterów. Tym bardziej zaskoczyło ją zainteresowanie setek obcych ludzi i, co warto podkreślić, absolutnie zachwyconych jej postawą. Dziś młoda Kanadyjka jest gwiazdą sieci, a złośliwcy dostali nauczkę na skalę, jakiej nie przewidzieli.
A to, że brzydota jest pojęciem względnym od lat przekonuje Lizzy Velasquez. 26-letnia Amerykanka uczy pewności siebie kobiety z całego świata, mówiąc im: To ty definiujesz, kim jesteś.
źródło: BuzzFeed
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
