Słupsk
Słupsk Fot. Michał Słupczewski

Robert Biedroń cieszył się jak dotąd dobrą opinią wśród słupszczan. Jego ostatnia decyzja o niestawianiu żywej choinki przed ratuszem spotkała się jednak z negatywną reakcją wielu mieszkańców, którzy zarzucali prezydentowi łamanie tradycji. Tym razem jednemu ze słupszczan wyraźnie puściły nerwy, bo jego krytyka wobec Biedronia była pełna inwektyw.

REKLAMA
Jak pisaliśmy wczoraj w naTemat, Robert Biedroń zapowiedział, że nie będzie stawiał przed ratuszem żywego, ściętego drzewka. Chociaż były poseł tłumaczył, że nie zrezygnuje z dekoracji świątecznych, a choinka będzie, tylko w innej formie, to jego deklaracje nie przekonały wielu słupszczan, którzy przyczyny tej decyzji doszukują się w ateizmie prezydenta. – Tu nie chodzi o poglądy pana prezydenta, który na każdym kroku uwypukla swój ateizm. Tu chodzi o tradycję – mówi Paweł Tomaszczyk, jeden z inicjatorów akcji na Facebooku mającej na celu ustawienie choinki przed ratuszem.
Niejaki Arkadiusz, którego wpis Biedroń upublicznił na swoim Facebooku, zwrócił prezydentowi niewybredną uwagę, że bierze on udział w mikołajkach, a ma problem z uznaniem choinki. "Wyp** z naszego miasta patologiczna su*o z tą swoją koleżanką Krupą"– brzmi jeden z wulgarnych komentarzy internauty. Biedroń wydaje się nic sobie nie robić z obelg internauty, komentując jego uwagi krótkim wpisem: "święta, święta coraz bliżej".

Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl