Nie będzie debaty o polskiej sytuacji politycznej, która miałby odbyć się na forum unijnym.
Nie będzie debaty o polskiej sytuacji politycznej, która miałby odbyć się na forum unijnym. Fot. Botond Horvath / Shutterstock.com

Od kilku dni głośno jest o dyskusji na temat sytuacji politycznej w Polsce, która miałaby odbyć się na forum Unii Europejskiej. Miałaby być ona zapoczątkowana przez Europejską Partię Ludową, do której należy PO i PSL. Okazuje się jednak, że póki co będziemy zajmować się swoimi sprawami na własnym podwórku.

REKLAMA
Nie z naszej inicjatywy
Platforma Obywatelska niemal od początku podkreślała, że intencja takiej debaty nie wyszła od nich, a od niemieckiego eurodeputowanego Manfreda Webera. Wiadomo już jednak, że wniosek w tej sprawie będzie wycofany, o czym poinformował Grzegorz Schetyna, były szef MSZ.
– Zrobimy tak, jak będą chcieli Polacy. Jeżeli będą chcieli, żebyśmy zrobili hałas, to zrobimy – przytacza słowa jednego z eurodeputowanych RMF FM. Początkowo sprawa nie była do końca jasna, ale kiedy pojawiało się coraz więcej przeciwnych takim rozwiązaniom głosów w kraju, PO postanowiło uciąć debatę. Schetyna miał określić ją jako „przedwczesną”. Stwierdził też, że do ewentualnej dyskusji na forum międzynarodowym trzeba być lepiej przygotowanym i „mieć szersze poparcie”.
Głosy krytyczne
Poza granicami naszego kraju coraz częściej słychać krytykę na temat tego, co dzieje się na polskiej scenie politycznej. Przed kilkoma tygodniami pisaliśmy o słowach Martina Schulza, który ostro odniósł się do słów Konrada Szymańskiego, ministra ds. europejskich. Odnosił się on do niechęci Polski w sprawie przyjmowania uchodźców. – Gdy Polska mówi, że jej gospodarka potrzebuje do dalszego rozwoju europejskich funduszy, to te fundusze dalej do Polski płyną. Ale w takiej sytuacji nie można nagle przyjść i powiedzieć, że uchodźcy to tylko problem Niemców i nie ma się z tym nic wspólnego – mówił szef Europarlamentu.

Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl

źródło: RMF FM