
Myśleli, że jak sypną zielonymi to przejmą największe talenty na polskim rynku. Tymczasem są już firmy IT, które na własny rachunek otwierają biura i zatrudniają w USA, pracują dla tamtejszych firm, przy okazji kosząc miliony dolarów.
– Polscy programiści cieszą się coraz większym uznaniem na arenie międzynarodowej. Zostali dostrzeżeni także przez Crossover podczas współpracy przy wielu międzynarodowych projektach – stwierdza prezes i skalkulował, że oferta zarobków 8000 dolarów miesięcznie powinna zrobić wrażenie. Ogłosił, że chce zatrudnić tysiąc osób. Dolar ostatnio nieźle stoi. W przeliczeniu, gwiazdy IT mogą liczyć na 32 tys. zł. Oczywiście tak wysoka stawka zarezerwowana jest dla najbardziej doświadczonych z nich, deklarują Amerykanie.
– Globalna ekspansja to nasz strategiczny cel na najbliższe lata. Do tej pory nasze usługi świadczyliśmy zdalnie. Czasem nasi konsultanci jeździli do klientów w USA. Projekty realizujemy dla klientów ze wschodniego i zachodniego wybrzeża.W pierwszym roku chcemy zaangażować do naszych amerykańskich projektów ponad 100 osób - ripostuje Daniel Arak.
Połowy naszych zagranicznych klientów nigdy nie widziałem na żywo. A jednak pracujemy dla nich, dzięki czemu rośniemy i celujemy w coraz wyższe przychody. Tak funkcjonuje globalny rynek – mówi Wiktor Schmidt, CEO i współzałożyciel Netguru. Niedawno firma stworzyła serwis dla reporterów freelancerów, którzy na terenach konfliktów zbrojnych, np. wojnach w Syrii czy Iraku, kręcą wideo kamerami GoPro albo smartfonami. Następnie umieszczają je w serwisie Transterra Media, a ich materiały kupują do publikacji międzynarodowe koncerny telewizyjne: CNN, BBC czy Al Jazeera. Inne ciekawe technologicznie projekty zapewniają Netguru wysoką pozycję w rankingu Deloitte Technology Fast 50 Central Europe Awards.
Brak dobrych specjalistów dostępnych na rynku pracy sprawił, że firmy w różny sposób starają się przyciągać do siebie ludzi. Niektórzy oferują więcej kasy niż obecny pracodawca, inni, jak prof. Filipiak biegną i kupują 100 Renault, a jeszcze inni budują fajną atmosferę w firmie i starają się ludziom zapewnić ciekawe projekty. W zależności od podejścia, jedne firmy przyciągają do siebie albo ludzi z pasją, inne tych kierowanych motywacją finansową, a jeszcze inne przyciągają ludzi większym poczuciem stabilności.
Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl
