
"I came by boat" – to nowy projekt, który ruszył w Australii, mający na celu przekonanie opinii publicznej do mniej krytycznego spojrzenia na kwestię uchodźców. Troje z nich, którzy "przybyli na łodzi" przekonuje, że są ludźmi sukcesu i stanowią
REKLAMA
Akcja jest odpowiedzią na bardzo krytyczną opinię publiczną w kwestii przyjmowania imigrantów z krajów Afryki i Bliskiego Wschodu. Plakaty, które organizatorzy mają zamiar rozświecić na przystankach komunikacji miejskiej oraz w 400 innych miejscach w całej Australii opisują historie trojga imigrantów, którzy jako ludzie pracowici i ambitni, odbiegają od ogólnej opinii bycia socjalnym pasożytem.
Jak mówi organizatorka całego projektu, Blanka Dudas, która sama wyemigrowała z Jugosławii, chciała pokazać dobre oblicze nowych przybyszy. „Chciałam pokazać, że oni są nam bliscy, są tacy sami jak my. Nie trzeba ich się bać, ponieważ chcą tego samego, co my — pokoju i dobrobytu. Przyjechali, aby swoją obecnością ulepszyć nasze życie" – mówi i apeluje o finansowe wspieranie całej akcji. Organizatorzy mają również nadzieję na pozyskanie funduszy w serwisie crowdfundingowym Chuffed.
Jak już pisaliśmy w naTemat w obliczu rosnącego zagrożenia terrorystycznego coraz więcej ludzi ma obawy co do przyjmowania uchodźców i imigrantów. System przepływu ludności w Europie jest nieszczelny, a procedury bezpieczeństwa i weryfikacji szturmującej Zachód fali obcokrajowców pozostawiają wiele do życzenia. Najlepszym dowodem na sceptycyzm opinii publicznej jest dochodzenie do rządów prawicowych partii w Europie, które opowiadają się przeciwko przyjmowaniu kwot uchodźców. Czy w obliczu tak dużej niechęci akcja plakatowa przyniesie sukces? Można mieć wątpliwości w tej kwestii.
Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl
