
Za polityczne sznurki pociąga dzisiaj w Polsce Jarosław Kaczyński, tak jak w serii o Harry'm Potterze Voldemort? Fani poważnie się nad tym zastanawiają. Przytaczają fragment książki J.K.Rowling i podkreślają: „Tylko zamiast węża jest kot”. „Czy w takim razie Umbridge = Pawłowicz?” – dodają.
REKLAMA
Wróżbiarstwo?
– J.K. Rowling musiała brać korepetycje z wróżbiarstwa, bo skutecznie przewidziała przyszłość w Polsce – czytamy. Skąd taki wniosek? W jednej z części powieści o młodym czarodzieju Ron pyta Lupina: „Dlaczego Voldemort sam nie ogłosi się ministrem magii?”. Odpowiedź jest niezwykle ciekawa biorąc pod uwagę naszą obecną sytuację polityczną.
– J.K. Rowling musiała brać korepetycje z wróżbiarstwa, bo skutecznie przewidziała przyszłość w Polsce – czytamy. Skąd taki wniosek? W jednej z części powieści o młodym czarodzieju Ron pyta Lupina: „Dlaczego Voldemort sam nie ogłosi się ministrem magii?”. Odpowiedź jest niezwykle ciekawa biorąc pod uwagę naszą obecną sytuację polityczną.
Ron, przecież nie musiał! Praktycznie i tak już rządzi, więc po co miałby siedzieć za biurkiem ministra? Jego marionetka, Thicknesse, zajmuje się codziennymi sprawami, a Voldemort może swobodnie planować działania zmierzające do zapanowania nad całym światem.
Jakże dziwnie znajomo brzmi to chociażby w kontekście tekstu Kamila Sikory, który pisał: – Dzisiaj to Jarosław Kaczyński rządzi. I będzie rządził, choć pewnie duet Szydło-Duda będzie próbował ugrać dla siebie jak najwięcej. Ale brakuje im nie tylko charyzmy i doświadczenia. Przede wszystkim nie maja swojej armii. Przez ćwierć wieku w ogólnokrajowej polityce prezes zebrał grupę lojalnych współpracowników. I jeśli tylko da sygnał do ataku, skończy się projekt "premier Szydło" – czytamy.
Kto jest kim?
Internauci zastanawiają się nad tym zagadnieniem równie mocno. Zastanawiają się między innymi „kim jest Antoni?”. – „Trochę jak Snape… On też miał lizusa w postaci młodego mądrego… Z tą różnicą, że Severus okazał się mieć dobre zamiary” – pisze jedna z internautek. Inna dodaje: – „Powiedziałabym, że Filch (…), ale Antoś ma do dyspozycji trochę militarnej (a być może za jakiś czas i atomowej) magii, a więc charłakiem nie jest…” – podsumowuje.
Internauci zastanawiają się nad tym zagadnieniem równie mocno. Zastanawiają się między innymi „kim jest Antoni?”. – „Trochę jak Snape… On też miał lizusa w postaci młodego mądrego… Z tą różnicą, że Severus okazał się mieć dobre zamiary” – pisze jedna z internautek. Inna dodaje: – „Powiedziałabym, że Filch (…), ale Antoś ma do dyspozycji trochę militarnej (a być może za jakiś czas i atomowej) magii, a więc charłakiem nie jest…” – podsumowuje.
„Czytajmy Harry’ego, bo za chwilę spłonie na stosie…” – to komentarz, który zdobył najwięcej lajków. Aż strach przy tym wszystkim mówić na głos „imię tego, którego imienia nie wolno wymawiać”. Przypadek? Nie sądzę.
Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl
