Samolot linii Air France, z powodu niepokojącego ładunku, awaryjnie lądował w Kenii.
Samolot linii Air France, z powodu niepokojącego ładunku, awaryjnie lądował w Kenii. Fot. Senohrabek / Shutterstock.com

Media na całym świecie obiegła informacja, że w jednym z samolotów linii Air France, który poruszał się na trasie Mauritius-Paryż, znaleziono podejrzany pakunek. Samolot lądował awaryjnie w Mombasie. Obecność bomby na pokładzie została początkowo potwierdzona przez kenijskich ekspertów. Wzmianki te zostały jednak usunięte.

REKLAMA
Opinia ekspertów
Na pokładzie Boeinga 777 znajdowało się 459 pasażerów i 14 członków załogi. Wszyscy zostali ewakuowani po tym, kiedy w toalecie znaleziono podejrzany przedmiot. Światowe media wskazują, że wciąż badana jest możliwa obecność środków wybuchowych w pakunku, jednak publikacja kenijskich ekspertów zdawała się nie pozostawiać złudzeń.
„Kenijscy eksperci znaleźli bombę w środku samolotu Air France na międzynarodowym lotnisku Moi w Mombasie. Materiał wybuchowy został zabrany w bezpiecznie miejsce, z dala od lotniska” – czytamy.
Najnowsze informacje wskazuję jednak, że eksperci wycofują się z informacji o obecności bomby na pokładzie samolotu. Sprawa jest ciągle badana.
Niepokojące wieści
Jest to kolejny alarm o ewentualnej bombie w samolotach francuskich linii. Przed kilkoma tygodniami pisaliśmy o dwóch samolotach, które musiały przymusowo lądować z „powodów bezpieczeństwa”. Obie maszyny należały właśnie do linii Air France.

Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl

źródło: "The Guardian"