
Uchwalanie najważniejszych ustaw, akcja w Centrum Kontrwywiadu NATO, zaprzysiężenie sędziów TK... Co łączy te wydarzenia? Wszystkie pod rządami PiS odbywają się w nocy. Od polityków związanych z tą partią właśnie usłyszeliśmy odpowiedzi, dlaczego tak się dzieje.
REKLAMA
"Trudno wytłumaczyć, dlaczego ta cała akcja musiała się odbywać w nocy" – mówiła dziś w TOK FM Dominika Wielowieyska z "Gazety Wyborczej". Chodziło o akcję ludzi Antoniego Macierewicza, którzy nocą przejęli Centrum Kontrwywiadu NATO. Potem zresztą tam wrócili, w sobotę, m.in. po to, by przejąć zawartość sejfów. I o to dziennikarka pytała prof. Andrzeja Zybertowicza, doradcę prezydenta Dudy.
– Jesteśmy oboje w pułapce, bo pani opiera się na tekście niewiarygodnego dziennikarza – zaczął jej rozmówca. A potem skwitował: – Polskie państwo w odróżnieniu od państwa Platformy działa 24 godziny na dobę.
Imponujące, prawda? Prof. Zybertowicz nie jest jednak pierwszą osobą, która próbuje zmierzyć się z pytaniem, dlaczego PiS działa po nocach. Kilka dni temu na Twitterze wytłumaczyła to - pewnie pół żartem, pół serio, nowa posłanka PiS Joanna Lichocka. Ta sama, która niedawno zaliczana była do grona "niepokornych dziennikarzy". Jej odpowiedź może służyć jako przykład tego, jak część działaczy rządzącej partii traktuje nieprzychylnych sobie obywateli...
