
Australijski rząd, w walce z uzależnieniem od marihuany wśród młodzieży promuje najnowszy spot, w którym upalony ziołem leniwiec "nic nie ogarnia". Nie napisze testu w szkole, nie poda sałatki podczas kolacji z rodziną i nie porozmawia ze znajomymi na imprezie. W ten sposób władze chcą pokazać negatywne skutki zażywania narkotyku i ich wpływu na życie.
REKLAMA
Powolny leniwiec – bohater kampanii, wchodzi w rolę upalonych, młodych ludzi, którzy przez swój nałóg są niezdolni do normalnego życia. Australijski rząd chce w ten sposób pokazać jak wygląda człowiek po zażyciu marihuany widziany przez osoby postronne.
Kampania jest pomysłem Nowej Południowej Walii. Rząd chce w ten sposób walczyć z problemem zażywania narkotyków wśród młodzieży. Pomysł okazał się trafny, bo w żartobliwy sposób przemawia do wyobraźni. Kampanię skomentował również premier Nowej Południowej Walii Mike Baird, zapewniając, że „żaden leniwiec nie ucierpiał przy kręceniu filmów”.
Marihuana jest przedmiotem sporów przeciwników legalizacji miękkiego narkotyku i tych, którzy uważają , że nie niesie ona większych szkód niż alkohol. Osobną grupą są ci najbardziej potrzebujący, którzy widzą w nim lekarstwo uśmierzające ból w cierpieniu. Jak już pisaliśmy w naTemat, jeśli chodzi o tę drugą kwestię, debata o legalizacji narkotyku jest szkodliwa dla potrzebujących, bo zamiast rozmawiać o leczeniu np. dzieci z lekooporną padaczką, wszyscy skupiają się na wątku legalizacji "miękkiego narkotyku".
źródło: Tvp.info
Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl
