
– Musimy mieć alternatywną praworządność wobec tego, co robi PiS! – grzmi były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Zoll. Prawnik wyraził głęboki niepokój poczynaniami nowej władzy, które jego zdaniem są bardzo groźne w konsekwencjach. Sugeruje, że możemy zostać wyrzuceni z Rady Europy.
"Alternatywna praworządność", o której mówi profesor, musi jego zdaniem zakładać przestrzeganie prawa, które chce zmienić PiS na własną modłę. – Będzie problem z publikacją orzeczeń? Publikujmy je inaczej, obywatele pamiętają z PRL, jak publikować takie dokumenty! – komentował zmiany w Trybunale Konstytucyjnym proponowane przez Prawo i Sprawiedliwość.
Jak już pisaliśmy w naTemat prace nad zmianami w Trybunale Konstytucyjnym wciąż trwają i budzą wielkie emocje. Wczoraj komisja ustawodawcza, która kilkanaście godzin burzliwie debatowała nad nowelizacją ustawy o TK, tuż przed przyjęła północą sprawozdanie ws. przygotowanego projektu.
Profesor Zoll, jako były prezes TK, bacznie przygląda się obecnej debacie i jak mówi jest przerażony poczynaniami władzy. Jego zdaniem PiS robi wszystko, żeby zablokować apolityczną działalność TK.
Prof. Andrzej Zoll
były prezes Trybunału Konstytucyjnego
Poza tym zarzuca ustawie niezgodność z konstytucją. I apeluje do sędziów Trybunału, których prezydent Andrzej Duda nie zaprzysiągł, aby zaczęli pracę i orzekali, bo to gwarantuje im konstytucja, która w hierarchii prawnej stoi nad ustawą. –Ta ustawa w wielu punktach jest niezgodna z konstytucją! Trybunał ma jedną szansę - przepis konstytucyjny mówi wyraźnie, że sędziowie TK są zobowiązani konstytucją, a nie ustawą. Powinni przejść do porządku dziennego nad tą ustawą i orzekać!– mówił profesor.
Prof. Andrzej Zoll
były prezes Trybunału Konstytucyjnego
Dodał też, że na takie działania partii rządzącej Polacy powinni się buntować poprzez obywatelskie nieposłuszeństwo.
Prawicowe media piszą o wypowiedzi prof. Zolla w kontekście nawoływania do zwalczania działań obecnej władzy, która ich zdaniem ma legitymizację większości głosujących na nią Polaków. Trudno się dziwić ich zaniepokojeniu. W wyniku manifestacji, jakie przeszły ulicami polskich miast, można się spodziewać, że sytuacja zamiast się uspokoić tylko się zaogni. Prezes PiS, Jarosław Kaczyński uspokajał w wywiadzie dla w Polityce.pl, że "jeśli ktoś myśli, że zrobi drugi Majdan to się myli" sugerując, że manifestanci są sterowani przez tracące wpływy partie opozycyjne .
źródło: TVN 24
Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl
