Włodzimierz Cimoszewicz jest zdania, że w obecnym kryzysie konstytucyjnym może już tylko pomóc strajk sędziów.
Włodzimierz Cimoszewicz jest zdania, że w obecnym kryzysie konstytucyjnym może już tylko pomóc strajk sędziów. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Były premier Włodzimierz Cimoszewicz po raz kolejny wypowiedział się w mocnych słowach o poczynaniach obecnego rządu. Znów odniósł się do kwestii Trybunału Konstytucyjnego, stwierdzając że teraz mogą pomóc tylko bezprecedensowe kroki, w postaci strajku całego wymiaru sprawiedliwości.

REKLAMA
– Jeśli zastrajkuje kilka tysięcy sędziów, to pokażą światu, jak brutalnego dokonano ataku na niezależność sądów i niezawisłość sędziów – przekonuje Cimoszewicz. Były premier mówi, że "zamach" na Trybunał Konstytucyjny to dopiero początek ograniczania przez PiS władzy sądowniczej w Polsce. – Dziś Trybunał - jutro Sąd Najwyższy, pojutrze sądy administracyjne i powszechne – mówił.
Włodzimierz Cimoszewicz jest w pełni świadomy, że taki strajk mógłby sparaliżować funkcjonowanie państwa, ale jest zdania że tylko taki wstrząs może doprowadzić do uchylenia niedawnej ustawy. – Poparcie obywateli dla takiego strajku byłoby buntem przeciw bezprawiu. Zaniechanie protestu oznacza przyzwolenie na rządy bezprawia – przekonywał polityk.
To kolejny gorzki komentarz Cimoszewicza w sprawie tzw. kryzysu konstytucyjnego. Jak pisaliśmy w naTemat, były premier wypowiadając się wcześniej w kwestii nowelizacji ustawy o TK porównał Kaczyńskiego do... Władimira Putina.
– To jest proces bardzo przypominający ustanawianie władzy autorytarnej. Jeżeliby popatrzeć, w jaki sposób była konsolidowana władza Putina i FSB w ostatnich 15 latach, to właśnie krok po kroku, przy czym oni to robili o wiele wolniej, ale konsekwentnie. Kaczyński robi to samo, tylko w tempie zwielokrotnionym – mówił Włodzimierz Cimoszewicz.

Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl