
"Właściwie od czasów Władysława Gomułki nie sortowano Polaków, nikt od 1968 roku nie miał czelności ustanawiać tak radykalnych podziałów" - pisze o ostatnich wydarzeniach w kraju w niezwykle gorzkim bożonarodzeniowym felietonie ks. Alfred Wierzbicki. "Wygląda na to, że "chrześcijański polityk" chce ufundować IV RP na czystce, która nie będzie już operacją rasową, klasową czy etniczną, lecz czymś w rodzaju kreacji nowego narodu "ludzi niezłomnych" - stwierdza.
Ludowi trzeba pokazać wroga, aby chciał z nim walczyć. Obrońcy niezawisłości Trybunału Konstytucyjnego muszą być "najgorszym sortem Polaków", uczestnicy alternatywnej manifestacji w obronie demokracji to "komuniści i złodzieje". W bolszewickim stylu można piętnować "komunistów", nieważna jest bowiem semantyczna ścisłość, gdy chodzi o podnoszenie temperatury walki...
