Kościół nie jest monolitem w sprawie poparcia dla wszechwładzy Jarosława Kaczyńskiego.
Kościół nie jest monolitem w sprawie poparcia dla wszechwładzy Jarosława Kaczyńskiego. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

"Właściwie od czasów Władysława Gomułki nie sortowano Polaków, nikt od 1968 roku nie miał czelności ustanawiać tak radykalnych podziałów" - pisze o ostatnich wydarzeniach w kraju w niezwykle gorzkim bożonarodzeniowym felietonie ks. Alfred Wierzbicki. "Wygląda na to, że "chrześcijański polityk" chce ufundować IV RP na czystce, która nie będzie już operacją rasową, klasową czy etniczną, lecz czymś w rodzaju kreacji nowego narodu "ludzi niezłomnych" - stwierdza.

REKLAMA
Te ostre słowa lubelskiego duchownego skierowane są oczywiści do prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, który po podporządkowaniu sobie sejmowej większości, rządu i prezydenta stał się faktyczną głową państwa. Ks. Alfred Wierzbicki zwraca też uwagę na fakt, iż nowy przywódca Polski w ten sposób wprowadza rządy autorytarne, co sprawia, iż "znaleźliśmy się w sytuacji, w której trzeba podejmować znowu decyzje fundamentalne".
ks. Alfred Wierzbicki
w felietonie dla "Gazety Wyborczej"

Ludowi trzeba pokazać wroga, aby chciał z nim walczyć. Obrońcy niezawisłości Trybunału Konstytucyjnego muszą być "najgorszym sortem Polaków", uczestnicy alternatywnej manifestacji w obronie demokracji to "komuniści i złodzieje". W bolszewickim stylu można piętnować "komunistów", nieważna jest bowiem semantyczna ścisłość, gdy chodzi o podnoszenie temperatury walki...

Jarosława Kaczyńskiego kapłan krytykuje też za odrzucenie moralnych barier walki o władzę i odrzucenie nauczania św. Jana Pawła II, tak ważnego nie tylko wierzących dla Polaków. Ks. Wierzbicki zwraca uwagę, iż papież-Polak uważał, iż godność należy się absolutnie każdemu człowiekowi, a przywódca Polski to kwestionuje. "Kto słyszał, aby Jarosław Kaczyński mówił bodaj raz o ludzkiej godności oponentów? Nie czyni tego ze względów politycznych, ponieważ wtedy trzeba by szukać wspólnoty z wrogiem" - czytamy.
Przypomnijmy, iż w podobnym tonie w wigilijnym wydaniu "Bez autoryzacji" w naTemat wypowiadał się także ks. Kazimierz Sowa. – Nie mam do żalu do rządzących, że robią to wszystko przed Świętami. Nie mam żalu, bo wiem, że do nich nie przemawiają żadne argumenty. Czemu mieliby przejmować się tym, że zaburzają czas Bożego Narodzenia? Przecież oni nie mają nawet wyrzutów sumienia, że niszczą Polskę... – stwierdził.
Zwracał on jednak uwagę na to, iż w Boże Narodzenie warto przypominać sobie, że wspólne świętowanie to jedna z tych kwestii, które wciąż łączą wszystkich Polaków, niezależnie od przekonań politycznych. Warto też uświadamiać sobie w Boże Narodzenie, że są wartości dużo ważniejsze, dużo bardziej potrzebne, niż te tworzące polityczny zgiełk, który nas otacza i sprawia, że do poczucia skrajnego zagrożenia jednych Polaków doprowadza to, co jest spełnieniem politycznych marzeń dla drugich – oceniał.