Trybunał odpowiada na zarzuty stawiane pod adresem instytucji i samych sędziów.
Trybunał odpowiada na zarzuty stawiane pod adresem instytucji i samych sędziów. Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

W ostatnim czasie na temat Trybunału Konstytucyjnego narosło wiele mitów. Spekulacje na temat tej instytucji postanowił uciąć sam TK. W specjalnym komunikacie dementuje, tłumaczy i wyjaśnia, co z szumu informacyjnego możemy uznać za prawdę, a co nosi znamiona nadużycia, a nawet nieprawdy. Jedno jest pewne - posłowie PiS z pewnością nie będą zadowoleni. Większość komunikatu jest odpowiedzią na rozpowszechniane przez partię rządzącą insynuacji pod adresem Trybunału.

REKLAMA
Dokument wystosowany przez Biuro Trybunału Konstytucyjnego jest długi, ale za najważniejsze czy najciekawsze można uznać rozprawianie się przez pracowników Trybunału z komunistycznym pochodzeniem instytucji, czy politycznymi konszachtami sędziów z politykami. Obydwa zarzuty były w ostatnim czasie wielokrotnie powtarzane przez polityków z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego. Trybunał z całą stanowczością odcina się od komunistycznego rodowodu i dowodzi, że korzenie TK są inne.
Fragment Komunikatu Biura Trybunału

Idea istnienia sądu konstytucyjnego jako instytucji kontrolującej zgodność działań prawodawcy z tzw. normą podstawową (konstytucją) została sformułowana przez austriackiego filozofa i prawnika Hansa Kelsena w pierwszej dekadzie XX wieku. Powstanie polskiego Trybunału Konstytucyjnego było postulowane przez środowiska opozycyjne od początku lat 80. i początkowo spotykało się ze zdecydowanym sprzeciwem władz.

Trybunał rozprawia się też z powszechnie panującą opinią, jakoby sędziowie Trybunału byli skoligaceni z politykami. Jak podkreślają, są w pełni niezawiśli, a znajomość polityków nie oznacza, że mają oni wpływ na decyzje TK.
"Bezpodstawne są pomówienia o „brataniu się” Sędziów TK czy wręcz o ich „naradach” z politykami. Sędziowie TK są osobami powszechnie znanymi, posiadającymi uznany, wieloletni dorobek zawodowy w różnych dziedzinach. Normalna jest więc osobista znajomość Sędziów TK z wieloma osobami, w tym czynnymi w sferze naukowej, kulturalnej czy politycznej. Sędziowie TK nie tracąc swoich poglądów politycznych, przekonań moralnych czy religijnych, do których mają prawo jak wszyscy obywatele, otrzymują (jak dotąd) silne gwarancje pozwalające im zachować pełną niezawisłość" – czytamy w komunikacie.
Sędziowie dosyć szczegółowo rozwodzą się również nad swoim uposażeniem, rozliczaniem ze swojej pracy i możliwością zarobkowania przez członków TK w innych miejscach. Osobny akapit poświęcono też ewentualnej zmianie miejsca obradowania członków Trybunały. Jak zaznaczają, pomysł PiS, żeby przenieść siedzibę poza stolicę, jest wysoce niepokojący i stanowi element "wywierania presji na władzę sądowniczą".