Katarzyna Lubnauer nie jest zadowolona z jakości stanowionego w Polsce prawa.
Katarzyna Lubnauer nie jest zadowolona z jakości stanowionego w Polsce prawa. Fot. Malgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

Katarzyna Lubnauer w mocnych, ale jasnych słowach oceniła pracę większości parlamentarnej: – Nikt, kto nie był w Sejmie, nie zdaje sobie sprawy jak niski jest poziom stanowionego w Polsce prawa – czytamy na blogu posłanki.

REKLAMA
Czas start!
Przede wszystkim posłanka .Nowoczesnej odnosi się do decyzji podejmowanych przez Sejm i Senat. Podkreśla, że posłowie nie mają „czasu na analizę”, nie podejmowane są dyskusje, nie ma opinii prawnych.
Katarzyna Lubnauer
.Nowoczesna

Obecni rządzący, żeby przyśpieszyć zmiany, wg nich niezbędne tu i teraz, jak np. ustawa o Trybunale Konstytucyjnym stosują drogę na skróty. Zamiast projektów rządowych, wymagających konsultacji, zgłaszają projekty poselskie. Brak konsultacji, brak opinii prawnych to słabe i niedemokratyczne prawo. Brak czasu i kontroli opozycji to błędy i przyjmowanie zasad dobrych tylko dla rządzących. Czytaj więcej

Posłanka zaznacza, że przy takim trybie „zdarzają się oczywiste wpadki”. Jako przykład podaje chociażby konieczność zmian w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. Dlaczego tak wygląda obecny tryb pracy parlamentu? – Mamy czas zemsty na  Polakach za kolejne przegrane PiSu, za złe traktowanie , za nieudzielanie głosu w Sejmie, źle przeprowadzane konkursy, zawłaszczanie państwa przez poprzednia koalicję – pisze Katarzyna Lubauer na swoim blogu.
Media na celowniku
Kolejna z toczących się obecnie dyskusji dotyczy czekających nas zmian w mediach. Posłanka ma wątpliwości, jak będzie to w rzeczywistości wyglądało: – PiS mówi o tym otwarcie, w expose czy w dyskusji po nim była zapowiedź zmiany ustawy o mediach publicznych tak, by były one bardziej demokratyczne. A to u każdego może znaczyć co innego. Ale nawet nie mam wątpliwości, że taka próba przejęcia rządów w TVP będzie miała miejsce – powiedziała Lubnauer w rozmowie z Kamilem Sikorą dla naTemat.

Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl