
Poniedziałkowe podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym spotkało się z ostrą krytyką mediów i polityków. Były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak zapowiedział powstanie Frontu Obrony Konstytucji, który ma zrzeszać całą demokratyczną opozycję.
REKLAMA
Gdy w ciągu zaledwie półtora tygodnia od ukonstytuowania się nowego Sejmu Prawo i Sprawiedliwość kilkakrotnie zaszokowało wyborców dość "nietypowym" podejściem do porządku prawnego, pojawił się Komitet Obrony Demokracji. Na grudniowych protestach w Polsce i pod ambasadami łącznie zebrał on około ćwierć miliona osób, w tym polityków różnych opcji.
Po prezydenckim podpisie rozmontowującym de facto Trybunał na opozycji zawrzało. Tomasz Siemoniak z Platformy Obywatelskiej na zwołanej na gorąco w Sejmie konferencji mówił o potrzebie przeciwstawienia się zapędom PiS do łamania konstytucji. Polityk mówił, jak ważna jest obrona Konstytucji i że wystarczą głosy PO, .Nowoczesnej i PSL, by parlament nie zmienił ustawy zasadniczej. Były minister obrony mówił też o tym, że niełatwo będzie śledzić każde poczynania PiS, gdyż partia potrafi działać również w nocy.
– Do tego potrzeba czujności, bo można się spodziewać wrzutek, działań w nocy czy próby takiego trybu procedowania, że opozycja nie będzie w stanie protestować i zabrać głosu. Już dzisiaj na spotkaniu władz klubu PO i w toku najbliższego posiedzenia Sejmu będziemy chcieli rozmawiać z partnerami opozycyjnymi po to, aby taki Front Obrony Konstytucji powstał – mówił w Sejmie Siemoniak.
Siemoniak wykorzystał swoją konferencję też, by przedstawić nowe przypadki łamania swobód obywatelskich. Przytoczył swoją rozmowę z Rzecznikiem Praw Obywatelskich Adamem Bodnarem, który wskazywał na nieścisłości w planowanej w ustawie o policji. Zdaniem Siemoniaka i Bodnara, jeden z nowych przepisów pozwoli na łatwe inwigilowanie aktywności obywateli w internecie.
Kandydat na fotel lidera Platformy Obywatelskiej mówił też, że inicjatywy stwierdził, że w momencie gdy prezydent nie stoi na straży konstytucji to właśnie parlamentarzyści powinni dbać o jej respektowanie. – Jeżeli prezydent przestał być strażnikiem Konstytucji, jeżeli Trybunał Konstytucyjny będzie sparaliżowany, to na opozycji w parlamencie spoczywa ogromna odpowiedzialność – przejęcia tych ról i na pewno będziemy walczyć – stwierdził Siemoniak.
Były minister prowadzi aktualnie swoja kampanię w wyborach na stanowisko lidera PO. Nie wiadomo czy dzisiejsza konferencja nie jest próbą Siemoniaka pokazania się własnemu środowisku, że to on jest liderem opozycji. Ostatnio na pierwszoplanową rolę wybija się bowiem Ryszard Petru, który zamiast powoływania nowych bytów wolał angażować się w protesty Komitetu Obrony Demokracji. Czas pokaże, czy pomysł Frontu Obrony Konstytucji zaaklimatyzuje się w rzeczywistości medialnej. Póki co liderzy innych partii opozycyjnych milczą.
Napisz do autora: piotr.celej@natemat.pl
