
Nowa władza idzie pełną parą i forsuje kolejne ustawy. Kiedy jeszcze echa afery wokół Trybunału Konstytucyjnego nie ucichły, Prawo i Sprawiedliwość już przed świętami złożyło kolejny projekt ustawy "Prawo o prokuraturze". Oprócz ponownego połączenia stanowisk Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości, ustawa likwiduje kadencyjność wszystkich prokuratorów i zwiększa kompetencje Prokuratora Generalnego.
Zbigniew Ziobro w wywiadzie dla TVP INFO zadeklarował, że jako prokurator generalny, wymieni tych prokuratorów, którzy nie zdają egzaminu. Dodał też, że gdyby prokuratura wcześniej pracowała właściwie m.in. w sprawie Amber Gold czy SKOK Wołomin, życie wielu ludzi nie zostałoby zniszczone. – Dziesiątki tysięcy Polaków zachowałoby oszczędności. Ta afera zrujnowała ich życie. A pośrednią przyczyną tego był brak działań państwa – mówił minister sprawiedliwości.
Zbigniew Ziobro
minister sprawiedlwiości
Projekt nowej ustawy autorstwa partii rządzącej trafił do Sejmu jeszcze w Wigilię. Dzięki niej "Prokurator Generalny uzyskuje prawo bezpośredniego kierowania prokuraturą, wydając zarządzenia, wytyczne i polecenia" dzięki czemu"odzyskuje realną władzę nad prokuraturą, z zachowaniem niezależności prokuratora w zakresie prowadzonego śledztwa".
W miejsce samej Prokuratury Generalnej zostanie utworzona Prokuratura Krajowa, która będzie centralnym organem zapewniającym obsługę zadań Prokuratora Generalnego. Jak czytamy, mają być tam prowadzone sprawy "o obszernym materiale dowodowym, a także zawiłych pod względem faktycznym lub prawnym".
Zbigniew Ziobro
minister sprawiedliwości
Czy nowa ustawa jest zapowiedzią przechwycenia tego organu na partyjne usługi czy też realnie poprawi pracę prokuratury okaże się wkrótce. Jednak chociażby ze względu na kontrowersje wokół Trybunału Konstytucyjnego, możemy mieć wątpliwości, czy aby nie jest to kolejny skok w drodze po pełnię władzy, o czym już w naTemat pisaliśmy. źródło: Tvp info
Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl
