
"Gazeta Polska" wybrała człowieka roku 2015. Jak można było przypuszczać, został nim Jarosław Kaczyński: "generał, strateg, dla przeciwników politycznych intrygant i makiawelista". Gazeta widzi w nim głównego rozgrywającego w krajowej polityce w mijającym roku. W artykule uzasadniającym swój wybór, w sentymentalnym duchu przytacza słowa matki prezesa, która już w ośmiolatku miała widzieć przyszłego przywódcę.
"Nagrodę przyznajemy przywódcy obozu patriotycznego za pierwsze w historii najnowszej Polski całkowite zwycięstwo oraz niezłomną walkę o suwerenność Ojczyzny", takie sformułowanie będą mogli na okładce "Gazety Polskiej" przeczytać wszyscy, którzy jutro w kioskach zakupią jej najnowszy numer.
Dziennikarz internetowego wydania pisze otwarcie, że szef rządzącej formacji, choć formalnie nie sprawuje żadnej ważnej funkcji państwowej, to odpowiada za to, co się obecnie w naszym państwie dzieje. Widzi w tym jednak nie powód do oburzania się, lecz zadowolenia. Podkreśla, że Kaczyński z każdej kolejnej porażki wychodził coraz mocniejszy. Czy prezes PiS niezależnie od tego czy budzi pozytywne, czy negatywne emocje zasłużył sobie na tytuł człowieka roku?
źródło: "Gazeta Polska"
