
Adam Hofman został oczyszczony z zarzutów, prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie "afery madryckiej", czego chcieć więcej? Ale on po tej aferze jakby spokorniał. Nie wie nawet, czy kiedykolwiek wróci do polityki. "To była dla mnie niezła nauka" – powiedział w rozmowie z portalem wpolityce.pl.
REKLAMA
Satysfakcja na pewno jest, ale euforii jakby nie widać. Na każdym kroku Adam Hofman podkreśla, że po tamtej historii po prostu wyciągnął wnioski. "Od samego początku mówiłem, że prawo nie zostało złamane, bo taka była powszechna praktyka i procedury. Teraz to się potwierdza. Oczywiście konsekwencje tej rzekomej afery już poniosłem. Słów wypowiedzianych na mój temat już się nie cofnie" – powiedział. Ale żalu do kolegów partyjnych na pewno nie ma. W tym czasie zmienił swoje życie, rozwija działalność gospodarczą, która – jak zapewnia – daje mu satysfakcję. "Z powodu tego, co się stało, idę inną drogą" – powtarza.
Jestem dużym chłopcem i wiem jakie są reguły gry. Zdaję sobie sprawę, że w tamtym momencie, na 10 dni przed kampanią wyborczą, nie można było inaczej się zachować. Potraktowałem to wtedy zawodowo i nadal traktuję profesjonalnie. Wiem jakie są zasady tej gry i jak to wygląda. Czytaj więcej
Przed miesiącem pisaliśmy w naTemat, że Adam Hofman otworzył agencję PR, ale nie z myślą o politykach, tylko o podmiotach komercyjnych. Sam jednak nie chciał zdradzić zbyt wielu szczegółów. W ostatnich wyborach do parlamentu nie wystartował, choć krązyły pogłoski, że chciał wrócić do PiS. Czy kiedyś wróci do polityki? "W tym momencie robię to, co sobie zamierzyłem - rozwijam własną firmę. To zajęcie pasjonujące i dające mi satysfakcję. A co będzie w przyszłości? Zobaczymy. Trudno to przewidzieć" - odpowiedział wpolityce.pl.
źródło:wpolityce.pl
źródło:wpolityce.pl
