
Andrzej Duda rozpoczął Nowy Rok na sportowo, szusował na stoku Złoty Groń w Istebnej. Pogoda narciarzom jednak nie dopisuje, dlatego też dopiero styczeń pozwolił prezydentowi na otwarcie sezonu: – Taka sytuacja – jak pisze. Internauci pytają jednak, czy nie przeszkodzi to w tempie zachodzących w naszym kraju zmian. „Waha się… niebieski, czy czarny długopis…” – komentuje jeden z Twitterowiczów.
REKLAMA
Witaj 2016!
„Sezon narciarski otwarty! (dopiero dziś mi się to udało, taka sytuacja… ;-) Serdeczne życzenia Noworoczne dla Wszystkich na TT! :-)” – napisał prezydent. Obserwując fotorelacje i nagrania ze stoku, można tylko zazdrościć. Aktywnie i z uśmiechem na twarzy – każdy chciałby tak powitać 2016 rok. Wielu internautów podziękowało pięknie za życzenia i z troską odniosło się do poczynań prezydenta. Fakt faktem, na stoku trzeba uważać.
Tempo spada?
Z drugiej jednak strony, pojawiły się także głosy obawy. Czy oby nawet ten krótki urlop nie wpłynie na tempo zmian w Polsce, a trzeba przyznać – partia rządząca narzuciła je niczym w wyścigu narciarstwa szybkiego. Twitterowicze zdają się być szczególnie zatroskani nowelizacją ustawy medialnej. Senat dał zielone światło – cóż dalej?!
Z drugiej jednak strony, pojawiły się także głosy obawy. Czy oby nawet ten krótki urlop nie wpłynie na tempo zmian w Polsce, a trzeba przyznać – partia rządząca narzuciła je niczym w wyścigu narciarstwa szybkiego. Twitterowicze zdają się być szczególnie zatroskani nowelizacją ustawy medialnej. Senat dał zielone światło – cóż dalej?!
Narciarstwo
Andrzej Duda czuje się na stoku znakomicie, o czym pisaliśmy jeszcze w trakcie kampanii prezydenckiej. – Narty to moja pasja, miałem je na nogach odkąd pamiętam – powiedział wtedy w rozmowie z naTemat.
Andrzej Duda czuje się na stoku znakomicie, o czym pisaliśmy jeszcze w trakcie kampanii prezydenckiej. – Narty to moja pasja, miałem je na nogach odkąd pamiętam – powiedział wtedy w rozmowie z naTemat.
Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl
