
Podczas gdy prezydent Andrzej Duda wystawia, w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, na licytację swoje narty, posłanka Krystyna Pawłowicz po raz kolejny podważa wiarygodność i dobre imię Orkiestry. – Czy uczciwym i "równym" jest propagandowe pompowanie i finansowanie przez Państwo ze środków publicznych jednej tylko, wybranej, prywatnej, rodzinnej inicjatywy dziwnego człowieka, który odmawia publicznego rozliczenia się? – pyta na swoim Facebooku.
REKLAMA
Najbardziej uderzają jej słowa o dzieciach. Posłanka zdaje się sugerować, że organizacja wykorzystuje je w niecny sposób, stawiając "na ulicy na wabia".
Organizację Owsiaka nazywa ona "ideologicznie skrajną" i – jak zaznacza w innym poście – sama wspiera tylko katolickie organizacje charytatywne, takie jak CARITAS, Pomoc Kościołowi w Potrzebie i Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia.
Posłankę oburza to, że akcję wspierają publiczne podmioty. Wymienia przy tym telewizję, radio, samorządy,służby, spółki publiczne, pocztę polską i inne różne instytucje. – Oczekuję więc sporządzenia bilansu i publicznego rozliczenia przez odpowiednie instytucje państwa sposobu wydawania zebranych pieniędzy oraz oceny potrzeby sponsorowania przez państwowe podmioty publicznymi środkami – pisze parlamentarzystka rządzącej formacji.
Nie zauważa przy, że od paru dni to przecież jej partia przejęła władzę, choćby w telewizji, czy radiu. Pawłowicz w konkluzji stwierdza – oczekuję od państwa powrotu do normalności w sprawach dobroczynności – i żąda, by WOŚP publicznie rozliczyła się z otrzymywanych pieniędzy. Sugeruje to, że Orkiestra nie przedstawia tego typu sprawozdań, co nie jest prawdą. Szczegółowo opisał to już jakiś czas temu Michał Gąsior.
Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl
