
"Każdego dnia kilka godzin spędzam na udzielaniu wywiadów dziennikarzom zagranicznym. Niemieckie ZDF, ARD i RTL, francuski kanał France 24, holenderska telewizja publiczna NOS, szwedzkie dzienniki „Dagens Nyheter” i „Svenska Dagbladet”, brytyjskie „The Times” i „Daily Telegraph”, belgijski „De Standaard”... Nie mówię tego z dumą, lecz z wielkim smutkiem" - pisze Tomasz Lis w wstępniaku do najnowszego numeru tygodnika "Newsweek".
Pan prezes jest zapewne dumny z tempa i impetu, z jakim demoluje tak znienawidzoną przez siebie III RP. Mogą mu zazdrościć nie tylko Orbán i Erdogan, ale i sam Władimir Putin. Rosyjski prezydent zaprowadzał swe porządki w kraju, w którym nigdy nie było zbyt wielu wielbicieli wolności i demokracji. Kaczyński zaś demoluje demokrację w kraju, w którym najwspanialsi ludzie przez dziesięciolecia o nią walczyli. Co więcej, nie rujnuje demokracji w kraju pogrążonym w kryzysie, ale w kraju obdarowanym błogosławionymi owocami wolności i wolnego rynku...
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
