
– Dojdziemy do tej prawdy, musimy jeszcze pewne rzeczy uporządkować. Droga będzie trudna – zapowiedział Jarosław Kaczyński na tzw. miesięcznicy smoleńskiej zorganizowanej przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Przywódca Polski zdradził, że jego rząd pracuje nad znalezieniem nowych przyczyn katastrofy smoleńskiej. – Nie mówi się jeszcze o tym publicznie, ale kolejne kroki są wykonywane. Muszę wspomnieć o tym, który od 6 lat jest na pierwszej linii walki o prawdę. O Antonim Macierewiczu! Antoni, Antoni! – skandował.
Wydarzenie zorganizowane teoretycznie w celu uczczenia pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i pozostałych ofiar katastrofy smoleńskiej prezes Prawa i Sprawiedliwości wykorzystał jednak przede wszystkim, by zaatakować Zachód, który krytykuje jego autorytarne zapędy. Na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie zapowiedział on, iż PiS "będzie niósł Polskę ku rządom, które będą odpowiadały polskim patriotom".
Żadne naciski i pohukiwania, żadne słowa, które nigdy nie powinny paść, zwłaszcza z niemieckich ust, nie zawrócą nas z tej drogi. Będziemy szli do przodu, rozwiązywali konkretne problemy!
Mówiąc jeszcze o wydarzeniach z 10 kwietnia 2010 roku Jarosław Kaczyński zapowiedział, że doprowadzi do tego, by wkrótce przed Pałacem Prezydenckim pojawiła się nowa pamiątka katastrofy smoleńskiej. – Mówiłem o tablicy upamiętniającej miejsce, w którym stał krzyż. Wierzę, że ona niedługo już będzie. Że to miejsce niedługo zostanie upamiętnione, a pan prezydent dotrzyma słowa – stwierdził. Co zabrzmiało, jak upomnienie pod adresem Andrzeja Dudy.
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
