Partia Ryszarda Petru przedstawi w tym tygodniu projekty swoich pierwszych ustaw.
Partia Ryszarda Petru przedstawi w tym tygodniu projekty swoich pierwszych ustaw. Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Duża aktywność Ryszarda Petru na mównicy sejmowej musiała skończyć się poszukiwaniem jego słabych punktów przez jego przeciwników. Tym, co szybko wytknęli liderowi .Nowoczesnej był fakt, że jego partia nie złożyła jak dotąd ani jednego projektu ustawy. Niektórzy sugerowali zatem, że Petru jest krzykaczem, który mówi więcej niż robi. Nic z tego – .Nowoczesna poinformowała na dzisiejszej konferencji o projektach trzech ustaw, które zostaną na dniach złożone w Sejmie.

REKLAMA
Projekty .Nowoczesnej zostaną złożone jeszcze w tym tygodniu. Petru zapowiedział, że w następnych tygodniach będą kolejne. Pierwsze trzy ustawy jego partii dotyczą: zmiany sposobu finansowania partii politycznych, ograniczenia przywilejów związków zawodowych oraz likwidacji ciszy wyborczej.
– Jeśli chodzi o ustawę dotyczącą zmiany finansowania partii, to szukamy rozwiązania, które będzie mogło być przyjęte w tym Parlamencie. mamy świadomość, że PiS wielokrotnie przeciwstawiał się takim zmianom, ale szukamy rozwiązania, które mogłoby się spotkać z ich poparciem – mówił Ryszard Petru. Polityk wyjaśnił, że chodzi o model niemiecki, w którym część partii jest finansowana przez państwo, część przez osobę fizyczną. W tym kontekście .Nowoczesna oferuje tzw. crowdfunding.
– Chcemy aby partie uaktywniły się w pozyskiwaniu środków od osób fizycznych, swoich wyborców. Wymaga to dużo merytorycznej pracy – mówił Piotr Misiło. Warto podkreślić, że Petru przed wyborami mówił, że kampania .Nowoczesnej jest współfinansowana przez darczyńców.
Odnośnie związków zawodowych reprezentanci .Nowoczesnej zaznaczyli, że nie występują przeciwko związkom, lecz chcą odebrać im przywileje, zostawiając jedynie te, które na prawdę są im potrzebne. Jedną z proponowanych zmian jest zniesienie obowiązku ciążącego na pracodawcy, który musi pokrywać koszty wynagrodzenia pracownika oddelegowanego do pracy w związku zawodowym. .Nowoczesna chce by pensje były finansowane przez centrale związkowe.
Marta Golbik tłumaczyła z kolei, że zlikwidowanie ciszy wyborczej pozwoli uniknąć pewnych wątpliwości, które pojawiły się m.in. podczas ostatnich wyborów. Polityk przypomniała, że PKW znalazło się np. w sytuacji, gdy musiało się zastanawiać, czy lajk na Facebooku jest już złamaniem ciszy, czy nie. – W Wielkiej Brytanii nie ma takiego ciszy wyborczej, a jednak nie powiedzielibyśmy, że wpływa to źle na ich demokratyczny ład – przekonywała.

Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl