![Fot. [url=http://www.flickr.com/photos/intelfreepress/6948764580/sizes/o/in/photostream/]Intel Free Press[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.en]CC BY-SA 2.0[/url]](https://m.natemat.pl/d80318b5f21ba60f1712307d1075a0e9,1500,0,0,0.jpg)
W styczniu 2018 roku polskie placówki medyczne będą zobowiązane do prowadzenia dokumentacji medycznej w formie cyfrowej. Czy obowiązkowa informatyzacja sprawi, że szpitale i przychodnie zaczną wykorzystywać szerzej możliwości, jakie niesie ze sobą telemedycyna? Wrocław to jedno z miast, w którym już można korzystać z tego typu rozwiązań. Dokładniej o wyzwaniach jakie stoją przed polską telemedycyną opowiada prezes Data Techno Park – Marek Girek.
Na pytanie, kiedy tego typu technologie będą dostępne w Polsce, prezes Data Techno Park odpowiada: – To już się dzieje. Jednym z ośrodków wrocławskich, który wdrożył dla pacjentów po zabiegach kardiochirurgicznych tego typu urządzenia, jest Medinet – tłumaczy Marek Girek. Problemem jednak pozostaje kwestia finansowania tego typu przedsięwzięć. O ile pacjenci, którzy koszty leczenia pokrywają z własnej kieszeni mogą na takie rozwiązania liczyć, to ci, którzy leczą się w placówkach publicznych takiej możliwości nie mają. Jak jednak przekonuje prezes Data Techno Park – w tunelu państwowej służby zdrowia światełko telemedycyny można dostrzec.
Pozytywna rekomendacja AOTM [Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji – red.] i przyjęcie rozwiązań telemedycznych do koszyka świadczeń przez NFZ pokazuje, że te usługi mogą być za chwilę z korzyścią dla pacjentów dostępne nie tylko za odpłatnością, ale też finansowane przez NFZ
Prezes Data Techno Park tłumaczy, że idealnym scenariuszem wdrażania urządzeń telemedycznych jest zorganizowanie specjalnego centrum monitoringu – jednostki, w której personel medyczny przez całą dobę kontrolowałby bezpieczeństwo pacjentów.
Artykuł powstał we współpracy z Data Techno Park.