Minister Antoni Macierewicz do książki napisał obszerny wstęp.
Minister Antoni Macierewicz do książki napisał obszerny wstęp. Fot. Tymon Markowski / Agencja Gazeta

Trzech historyków – Witold Bagieński, Sławomir Cenckiewicz i Piotr Woyciechowski dokonuje odkryć w utajnionych dotąd archiwach Instytutu Pamięci Narodowej. Wstęp do przygotowywanej książki na ten temat napisał im sam Antoni Macierewicz. Tak zaczyna się notatka wydawnicza najnowszej publikacji "Konfidenci". Co będzie można w niej znaleźć?

REKLAMA
Książka w zamyśle ma traktować o donosicielach komunistycznej Służby Bezpieczeństwa, ale nie jest to do końca prawdą. Dzieło zaczyna się obszernym wstępem przygotowywanym przez obecnego Ministra Obrony Narodowej. Skupia się on na problemie z odtajnieniem list agentów w latach 90-tych i później. Całość to potężne, 720-stronicowe dzieło, opatrzone licznymi ilustracjami. Są to przede wszystkim odbitki dokumentów z archiwów IPN.
Niestety, jak zauważają sami autorzy, ze względu na olbrzymie luki w dokumentacji, prowadzenie badań jest znacząco utrudnione. Obecnie autorzy książki zajmują się jej promocją. Na 15 stycznia 2016 roku wynajęli salę w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.
Czego się dowiemy z książki? Wśród opisanych spraw nie ma głośnych nazwisk. Ci, którzy liczyli na polityczną awanturę będą musieli obejść się smakiem. Najbardziej znanym politykiem posądzanym o współpracę z SB jest jedynie Wiesław Chrzanowski, były marszałek Sejmu i prezes ZChN. Temu dawnemu powstańcowi warszawskiemu współpraca była jednak już zarzucana w 1992 roku przez Antoniego Macierewicza. Zmarły w 2012 roku Chrzanowski do końca życia podkreślał swą niewinność. Sami autorzy książki piszą, że jego sprawa jest niepewna, ponieważ akta są niekompletne.
Inne pokazane przykłady to m.in. były dziennikarz m.in. „Gazety Wyborczej” Krzysztof Wolicki. Jego komunistyczna przeszłość jest dobrze znana. Do 1968 roku działał w komunistycznych strukturach. Po 1976 roku zaangażował się w Komitet Obrony Robotników, gdzie był blisko związany z Adamem Michnikiem i Jackiem Kuroniem. Wolicki również nie żyje.
Oskarżony o agenturalną przeszłość jest też pisarz Andrzej Szczypiorski, były więzień obozu koncentracyjnego i późniejszy opozycjonista. Według odtajnionych dokumentów przedstawionych przez autorów książki, współpracował z bezpieką w latach 50-tych.
Inny bohater "Konfidentów" to prezes warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej prof. Andrzej Święcicki. Po publikacji KIK napisał list otwarty, w którym odpowiada autorom książki. "Wspomniane oskarżenie oceniamy jako tendencyjne, oszczercze, nie oparte ani na pogłębionej znajomości dokumentów byłej SB, ani na wiedzy o realiach życia KIK-u w warunkach dyktatury. Kategorycznie odrzucamy te oskarżenia i wyrażamy solidarność z rodziną prof. Andrzeja Święcickiego" - czytamy.
Lustracja, lustracja, lustracja
Mimo olbrzymiego materiału faktograficznego, "Konfidentów" można określić mianem książki publicystycznej, a nie historycznej. Olbrzymią część zajmują bowiem dociekania dotyczące lustracji.
Z książki "Konfidenci"

W tym miejscu należy poczynić dłuższą dygresję, by Czytelnik mógł lepiej zrozumieć stan prawny oraz atmosferę polityczną w 1992 roku wobec wszystkich tych, którzy gotowi byli podjąć się ryzyka ujawniania wpływu dawnej agentury SB oraz jej mocodawców na życie polityczne i gospodarcze Polski. Ze względu na bezpieczeństwo prawne wydawcy, autor książki Konfidenci są wśród nas zmuszony został do zastosowania pewnych zabiegów, polegających na używaniu w tekście inicjałów opisywanych bohaterów oraz modyfikacji pseudonimów i kryptonimów spraw operacyjnych, tak by uniemożliwić identyfikację rzeczywistej osoby współpracującej z SB, prawdziwego pseudonimu TW oraz kryptonimu prowadzonej przez SB sprawy operacyjnej.

W książce powtarzane są opinie prawicowych publicystów dotyczące wpływów dawnej bezpieki na życie publiczne III RP. Podobnie, jak wiele zawartych w książce tez, nie mają one podanego uzasadnienia faktograficznego. Są za to rozmowy z Janem Olszewskim, czy szefem UOP Piotrem Naimskim, którzy opowiadają o ówczesnych realiach widzianych swoimi oczami.
logo
fot. materiały prasowe
"Konfidenci" nie zostali wydani przez IPN. Książkę dystrybuuje Editions Spotkania. To polonijne wydawnictwo ma ofercie książki historyczne, ale też i wywiad-rzekę z Jarosławem Kaczyńskim, czy właśnie dzieła zarzucające uczestnikom Okrągłego Stołu zdradę.
Szkoda tylko, że aktualnie urzędujący minister marnuje swój czas pisząc wstęp do książki, która ma z góry przewidzianą tezę. Najistotniejsze nie wydaje się bowiem odkrycie dawnych współpracowników bezpieki, a powtarzanie tez o "zdradzie lustracyjnej".

Napisz do autora: piotr.celej@natemat.pl