
– Szczerze mówiąc, boję się – mówi prezydent Krakowa Jacek Majchrowski o bezpieczeństwie na tegorocznych Światowych Dniach Młodzieży, które są organizowane w jego mieście. W najnowszym wywiadzie szef krakowskiego magistratu nie zamierzał ukrywać, że jest przekonany, iż niebezpieczeństwo jest duże.
Jacek Majchrowski
w wywiadzie dla portalu LoveKraków.pl
W ten sposób prezydent Majchrowski przyznał rację obawom, które już od wielu miesięcy są obecne w środowisku ekspertów zajmujących się zagrożeniem terrorystycznym. – Głowna rola bezpieczeństwa jest po stronie służb. To że dni odbywają się w Polsce nie znaczy, że o bezpieczeństwo Polska się będzie musiała troszczyć sama. To będzie wspólne zadanie wszystkich krajów, w tym Watykanu – oceniał niedawno Krzysztof Liedel z Centrum Badań nad Terroryzmem.
Nie tylko terror, ale i... śmierdzące problemy W rozmowie z lokalnym portalem LoveKraków.pl Jacek Majchrowski zdradza też, że z organizacją Światowych Dni Młodzieży, na które ściągną ludzie z całego świata są znacznie bardziej prozaiczne powody. Przede wszystkim z... przenośnymi toaletami. Kraków nie wie, skąd wziąć odpowiednią ilość, a firmy je wynajmujące żądają za obsługę ŚDM horrendalnych stawek. – Liczyliśmy, że wraz z serwisem taka toaleta będzie nas kosztować 200 zł dziennie. Okazało się, że ludzie wynajmujący życzą sobie 1000 zł za dzień – ujawnia prezydent Krakowa.
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
źródło: LoveKraków.pl
