
– Prawo i Sprawiedliwość donosiło na Platformę Obywatelską wielokrotnie w Parlamencie Europejskim. Mieliśmy całą masę polityków, którzy organizowali spotkania przeciw polskiemu rządowi – mówił w środowym programie "Kropka nad i" na antenie TVN24 były premier Kazimierz Marcinkiewicz. W ten sposób odniósł się on do utyskiwania ekipy Jarosława Kaczyńskiego na rzekome działania opozycji, które miały wpędzić Polskę w kłopoty z Komisją Europejską.
REKLAMA
Nie widziałem wypowiedzi szkalujących Polskę. Mówiono o tym, co robi rząd. (...) Obraz Polski w Unii Europejskiej nie jest dobry. Wszyscy są zaniepokojeni.
Jak ocenił były premier, ostatnie wydarzenia polityczne "to nie jest normalna sytuacja". Kazimierz Marcinkiewicz stwierdził, iż pełną winę za to ponosi rząd Prawa i Sprawiedliwości, ale jednocześnie sądzi on, że "Kaczyński tym się nie przejmie". – Nie jestem naiwnym człowiekiem i wiem, że Jarosław Kaczyński chce przeprowadzić w Polsce rewolucję – dodał.
Były szef rządu w latach 2005-2006 zwrócił uwagę, iż niedawne spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z premierem Węgier Viktorem Orbánem mogło być swego rodzaju szkoleniem z tego, jak wprowadzać autorytarne zmiany w państwie członkowskim UE. – Wydaje mi się, że Kaczyński rozmawiał z Orbánem o tym, w jaki sposób rozmawiać z Komisją Europejską – mówił Marcinkiewicz.
Przypomnijmy, iż w środę Komisja Europejska poinformowała o uruchomieniu procedury monitorowania praworządności w Polsce. W Brukseli takie decyzje zapadły po debacie o Trybunale Konstytucyjnym i zasadności nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, którą w zeszłym tygodniu podpisał prezydent Andrzej Duda.
– Zdecydowaliśmy, że komisja przeprowadzi wstępną ocenę w sprawie polskiego Trybunału Konstytucyjnego, którego decyzje nie są dziś respektowane, a to poważny problem w każdym państwie demokratycznym – powiedział Pierwszy Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans.
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
