Ta parafia wie, jak działają internety. Opublikowała savoir vivre w czasie wizyty duszpasterskiej

Wizyta duszpasterska w jednym z krakowskich akademików.
Wizyta duszpasterska w jednym z krakowskich akademików. Fot. Tomasz Wiech / Agencja Gazeta
Parafia św. Wojciecha w Białymstoku wydała instrukcję... przyjmowania wizyty duszpasterskiej. Szczegółowy dokument stał się hitem internetu, ale może być też cenną instrukcją.


Woda święcona, krzyż, koperta - to zazwyczaj przygotowują przed kolędą Polacy. Czy jednak to wszystko? Parafia św. Wojciecha w Białymstoku wyszła naprzeciw oczekiwaniom wiernych i opublikowała na swojej stronie ciekawy dokument.

Na stronie czytamy, że kolęda jest "wspaniałą okazją, abyśmy z duszpasterzami rozmawiali o problemach nie tylko naszej rodziny, ale także o sprawach naszej parafialnej wspólnoty i naszej Ojczyzny."

Księża zalecają by stół był nakryty obrusem, na nim stał krzyż, dwa lichtarze ze świecami, woda święcona, kropidło i Pismo Święte. Zaznaczają jednak, że "są takie rodziny, które ciągle pożyczają krzyż i świece u sąsiadów, nie ma też kropidła, wody święconej. Księża nie będą nosili ze sobą kropideł, jak też i wody święconej."

Skąd więc wziąć wodę święconą? Na czas kolędy będzie przygotowana przy ołtarzu Matki Bożej. Księża proszą też, by obecni byli w domu wszyscy domownicy. Na tym jednak nie koniec. Duchowni sugerują również ubranie się w wizytowy strój i założenie obuwia. Zaznaczają, że jeśli domownicy przyjmują „na boso” kapłana - jest to wyraz najwyższej pogardy. Proszą też, by dzieci w czasie wizyty kolędowej nie wychodziły z domu: na basen, trening, naukę języka, do kolegi czy koleżanki. Jednocześnie apelują o przygotowanie zeszytu z religii, a starsza młodzież o zaświadczenia o chodzenie na lekcje religii.


Co zrobić z czworonogiem? Księża z Białegostoku zalecają by zamknąć w odpowiednim pomieszczeniu. Dotykanie łapami komży księży będzie traktowane jako wyraz niedbalstwa ze strony gospodarzy.

I wreszcie to, o czym często myślą parafianie - koperta. Księża od razu zaznaczają, że pieniądze nie trafią do ich prywatnych kieszeni. Ofiary mają być przeznaczone na prowadzone prace remontowe przy kościele.

Swoisty kolędowy savoir vivre może wydać się surowy i sztywny. Z drugiej jednak strony, pozwala uniknąć nieprzyjemnych sytuacji. Osoby, które nie chcą by ksiądz zakłócał ich spokój mogą przecież grzecznie odmówić przyjęcia duchownego.

Napisz do autora: piotr.celej@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Pisał o "tęczowej zarazie". Stał się męczennikiem na prawicy
0 0Dlaczego wierzę Jarosławowi Kaczyńskiemu