Miliarder recenzuje działania PiS i składa ważną deklarację: Mogę płacić wyższe podatki

Zbigniew Jakubas recenzuje działania Prawa i Sprawiedliwości.
Zbigniew Jakubas recenzuje działania Prawa i Sprawiedliwości. ShaftFlex / YouTube.com
– Mam nadzieję, że wszyscy trochę ostudzą emocje. Wybory już się odbyły, a te obietnice, które były po części bez pokrycia, zostaną jakoś zweryfikowane i że przez ten rok przejdziemy w miarę suchą nogą – mówi Zbigniew Jakubas, przedsiębiorca i znany inwestor giełdowy, właściciel Grupy Kapitałowej Multico.


Jeden z najbogatszych Polaków postanowił na spokojnie zrecenzować posunięcia PiS. Jego zdaniem styl i rozmach zmian mogą wypłoszyć z polski zagranicznych inwestorów. Ci bowiem obawiają się atmosfery politycznej, jaka nastąpiła po dojściu do władzy PIS. – Obawiam się w ogóle pewnych igrzysk, które już się zaczęły w części niemerytorycznej, może to osłabić naszą gospodarkę i chęci do inwestowania polskich przedsiębiorców, a zwłaszcza przedsiębiorców zagranicznych – mówi Jakubas.


– To, co się działo w pierwszym miesiącu, nadwyrężyło klimat do inwestowania. Nas [przedsiębiorców w Polsce - red.] to jeszcze nie przeraziło, ale Zachód dużo o tym pisze. Jeżeliby się okazało, że parę tysięcy inwestorów i przedsiębiorców wystraszy się, zniechęci i zacznie zastanawiać, czy warto pozostać w Polsce, to kilkaset tysięcy miejsc pracy od razu będzie zagrożonych – uprzedza przedsiębiorca.

Przypomnijmy, że w ostatnich dniach grudnia Sejm uchwalił ustawę o podatku bankowym z wyższą niż początkowo stawką 0,44 proc. od aktywów. W bankach od podatku będą zwolnione aktywa do 4 mld zł, a w firmach ubezpieczeniowych – do 2 mld zł. W branży finansowej rozwiązanie to zostało nazwane "podatkiem od kredytów" – te przecież również wchodzą do sumy aktywów. Na koniec listopada przedsiębiorstwa miały ogółem zaciągnięte w bankach działających w Polsce kredyty i pożyczki na prawie 290 mld zł.

Bogaci mogą zapłacić więcej
Zbigniew Jakubas bynajmniej nie jest fanem PO. W wyniku ujawnienia nagrań afery podsłuchowej dowiedział się, co o nim myślą Marek Belka, prezes NBP i Bartłomiej Sienkiewicz, były minister rządu PO. To oni nazwali go "tłustym misiem", któremu "trzeba pokazać, jak można bardziej go okraść". Jakubas nie ma problemu z płaceniem podatków. W tym względzie to zadeklarowany patriota, zawsze płacił podatki w Polsce, nie korzystając ze spółek na Cyprze. W latach 80. na początku transformacji tygodnik "Polityka" miał nazwać go "największym płatnikiem podatku dochodowego", co miało być nieprzyjemnym epitetem opisującym chciwego kapitalistę.

– Jeszcze długo przed wyborami parlamentarnymi uważałem jako przedsiębiorca, że wiele rzeczy należy zmienić, opodatkować trochę inaczej bogatych, a tym, którzy mniej zarabiają, trochę odpuścić z podatków, żeby mogli zarabiać więcej – mówi dalej biznesmen. I chwali prospołeczne postulaty partii rządzącej. Prawo i Sprawiedliwość podczas kampanii wyborczej obiecywało podniesienie kwoty wolnej od podatku z 3090 zł obecnie do 8000 zł. Ten projekt został już złożony przez prezydenta Andrzeja Dudę i po pierwszym czytaniu został odesłany do Komisji Finansów Publicznych.

Zbigniew Jakubas twierdzi, że rządząca partia powinna zmienić swoje nastawienie do przedsiębiorców. Przy okazji wzbija szpilę w PO, przypominając, że mimo sympatycznych deklaracji też nie ułatwiała im działalności. Liczy na doświadczenie wicepremiera i ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego, który zanim wszedł do rządu był prezesem trzeciego największego banku w Polsce – BZ WBK. Ma też nadzieję, że nowe władze uporządkują i usprawnią działanie państwa.

Pomóżcie w biznesie
Przy okazji podrzuca kilka tematów "z własnego podwórka", gdzie można wykorzystać zapał do wprowadzania zmian. – Jeżeli PiS skutecznie usprawni nam system prawa budowlanego, to inwestycje z kapitału krajowego ruszą – uważa Jakubas. – Sam jestem zakładnikiem tego chorego systemu prawnego, jakim jest prawo budowlane: od 5 lat nie mogę rozpocząć inwestycji, w którą powinniśmy już do tej pory zainwestować około miliarda złotych. Olbrzymi teren w Warszawie jest już kupiony, ale nie możemy rozpocząć, ponieważ prawo budowlane jest tak skomplikowane, że nie pozwala nam przez 5 lat rozpocząć inwestycji.

Mowa o terenach kupionych w maju 2011 roku od FSO na Żeraniu przez należącą do Multico Mennicę Polską. Za trzy działki spółka zapłaciła 120 mln zł. Z powodu braku planu zagospodarowania przestrzennego inwestorowi wciąż nie udało się uzyskać pozwoleń na budowę. Musi natomiast odprowadzać od tego terenu opłaty za użytkowanie wieczyste.

Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0"Lodowiec cofnął się o 2 kilometry". Polak na własne oczy widział, co w Arktyce zrobiła zmiana klimatu
0 0Krynicka "zgrillowana" przez koleżankę z PiS. Absurdalna walka o mikrofon w Łomży

AFERA HEJTERSKA

WYWIAD 0 0Jak zorganizowana grupa przestępcza? Prawnik wylicza, jakie paragrafy mogli złamać ludzie Ziobry
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Gersdorf wyp***". Kampania nienawiści była wymierzona też w I prezes SN

GRZEJE

0 0Miał rodzinę, pracę, a w wolnej chwili mordował. Netflix pokazał historię potwora rodem z horroru
0 0Z tego mostu psy rzucają się w przepaść. Tajemnicy Overtoun Bridge nie rozwiązano do dzisiaj
0 0Hejterzy śmieją się z jego roli w filmie Tarantino. Jednak to Rafał Zawierucha "wygrał życie"