
Korea Północna kojarzy się wielu z twardą dyktaturą Kim Dzong Una, problemami z energią elektryczną i groźbami budowy bomby atomowej. Pozostawiając jednak to wszystko na boku, w kraju tym stworzono coś, co nazwalibyśmy prawdziwą rewolucją. Oto po wielu stuleciach powstał "wynalazek" przełomowy: alkohol, po którym nie doskwiera kac.
REKLAMA
Według artykułu z północnokoreańskiego "Pyongyang Times", tamtejszym likierem z żeń-szenia można się upoić bez obawy, że wstanie się jutro "na kacu". W tekście pada informacja, że lokalna fabryka pracowała nad wynalezieniem rewolucyjnego trunku od lat. Okazało się, że wystarczyło jedynie zastąpić cukier wypalonym, kleistym ryżem. W ten sposób wyeliminowano gorycz i, jak twierdzą "wynalazcy", także "kaca". Przełomowy trunek Koryo Liquor jest ceniony przez ekspertów i smakoszów.
Są jednak osoby sceptycznie nastawione do tych sensacyjnych doniesień. – Istnieje kilka wysokiej jakości trunków wykonanych w Korei Północnej, ale z mojego doświadczenia nie ma czegoś takiego jak alkohol wolny od kaca. Nie ma tego w żadnym miejscu na świecie – twierdzi Andray Abrahamian , dyrektor badań z Choson Exchange, który często odwiedza Koreę Północną.
Trzeba mieć także na uwadze, że media w Korei Północnej są kontrolowane w pełni przez państwo, któremu zależy na przedstawianiu komunistycznego reżimu w jak najlepszym świetle. Mają temu służyć doniesienia o niezwykłych sukcesach państwa, w tym o sukcesach koreańskich uczonych i "przodowników pracy". Rok temu tamtejsze media informowały, że północnokoreańscy znaleźli metodą na wyleczenie... AIDS.
Wszystkim, którzy choć raz musieli zmierzyć się z kacem, polecamy nasz artykuł, z którego dowiecie się jak ta "dolegliwość" była leczona na przestrzeni lat. Zanim cudowny lek z Korei dotrze i do nas, niektóre z tych metod mogą okazać się zbawienne.
źródło: "The Guardian"
źródło: "The Guardian"
Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl
