Nowy pomysł na selekcję uchodźców?
Nowy pomysł na selekcję uchodźców? Fot. Shutterstock

Jest to rozwiązanie praktykowane w Szwajcarii – imigranci posiadający przy sobie więcej niż 1000 franków muszą oddać resztę tego, co mają, w ramach zapłaty za pobyt w ośrodku dla azylantów. Jak się okazuje w Bawarii oraz Badenii-Wittembergii obowiązują podobne regulacje.W pierwszym z landów próg wynosi 750 euro, w drugim – 350.

REKLAMA
Imigranci muszą przejść przez specjalne urządzenia, które mają wykryć pieniądze i kosztowności. Oprócz gotówki policjanci mogą zarekwirować także cenne przedmioty oraz biżuterię. – Dobytek można zatrzymać jeśli łączna wartość nie przekracza 750 euro, resztę która będzie już powyżej trzeba oddać – mówił gazecie "Bild" Joachim Herrmann, bawarski minister spraw wewnętrznych.
Podobnie sprawa ma się w Badenii-Wittemberdze, tyle że tam uchodźca może mieć przy sobie ponad dwa razy mniej – 350 euro. Oba kraje związkowe przeforsowały ustawy, zgodnie z którymi osoby ubiegające się o azyl, "muszą najpierw wykorzystać własne aktywa".
Aydan Özoguz, federalny komisarz ds. integracji tłumaczy, że każdy kto ubiega się o azyl powinien wykorzystać swoje środki pieniężne przed przyjęciem pomocy. W ten sposób można uniknąć sytuacji, kiedy skarb państwa jest obciążany przez osoby niebędące w realnej potrzebie.
źródło: gmx.net

Napisz do autora: adam.gaafar@natemat.pl