
– Jarosław Kaczyński, jak dziecko, ma swój własny świat. W nim nie mieści się Warszawa rządzona przez PO i przeze mnie – twierdzi Hanna Gronkiewicz-Waltz. Zapytana o ocenę rządów PiS i o plotki dotyczące wcześniejszych wyborów w stolicy i wydzielenia Warszawy z województwa mazowieckiego, nie pozostawia na partii rządzącej suchej nitki.
W wywiadzie udzielonym "Gazecie Wyborczej" Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy, twierdzi, że niechęć PiS do niej samej i całej ekipy rządzącej to akt zemsty za brak pomnika upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej.
Hanna Gronkiewicz-Waltz
prezydent Warszawy
Rzeczywiście obawy pani prezydent nie są bezpodstawne, bo Warszawa ma dla PiS znaczenie symboliczne. Po wygraniu wyborów prezydenckich i parlamentarnych politycy PiS mogą być niezadowoleni jedynie z rozkładu sił w samorządzie terytorialnym. Aby odzyskać stolicę, PiS mogłoby poprzeć pomysł zorganizowania wcześniejszych wyborów i tym samym odwołania Gronkiewicz-Waltz.
Obecna prezydent Warszawy obawia się nowych planów Prawa i Sprawiedliwości, które dotyczą wydzielenia Warszawy z województwa mazowieckiego i utworzeniu województwa warszawskiego – o czym mówił już kiedyś Lech Kaczyński. Wtedy pomysł ten wywołał głosy sprzeciwu, lecz teraz ponownie ruszyła debata nad tym rozwiązaniem.
Hanna Gronkiewicz-Waltz
prezydent Warszawy
Gronkiewicz-Waltz uważa, że podział Mazowsza będzie w konsekwencji hamulcem dla rozwoju Warszawy. – PiS powinien sobie odpowiedzieć na pytanie: chce mieć silne województwo mazowieckie czy dwa osłabione regiony? – pyta retorycznie Gronkiewicz-Waltz. źródło: Wyborcza.pl
Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl
