Krzysztof Pieczyński wraca i atakuje nie tylko kościół
Krzysztof Pieczyński wraca i atakuje nie tylko kościół Fot . Kornelia Glowacka-Wolf / Agencja Gazeta

Krzysztof Pieczyński znany z mocnych wypowiedzi na temat rządu i Kościoła, stwierdza, że ten ostatni stoi za "Gazetą Wyborczą". Dlaczego? Bo dziennik nie chciał opublikować wywiadu z aktorem.

REKLAMA
– POLAKU OBUDŹ SIĘ – POWRÓCIŁA INKWIZYCJA I RZĄDZI – wieszczy na swoim fanpage'u Krzysztof Pieczyński. I ze wzburzeniem tłumaczy, co doprowadziło go do takiego wniosku. Mianowicie, artysta udzielił wywiadu "Gazecie Wyborczej" zapewniony, że ten się ukaże, mimo iż poprzedni odrzucono. – Redakcja ocenzurowała go używając następującego stwierdzenia: zbyt dużo metafizyki, teorii, które musielibyśmy przyjąć na wiarę – wspomina. Sytuacja się jednak powtórzyła. – Redakcja nawet nie wysiliła się, żeby powiedzieć to innymi słowami – dodaje wzburzony.
Pieczyński najwyraźniej próbuje zrozumieć, dlaczego jest cenzurowany. I znajduje odpowiedź. Postępowanie "Wyborczej" porównuje do zachowania administratorów Wawelu, którzy zamontowali łańcuch uniemożliwiający turystom dotykanie ściany, która według nich była "miejscem mocy". – Napis postawiony przez KK [Kościół Katolicki - przyp. naTemat] obok łańcucha informował, że nie ma żadnych dowodów naukowych ani religijnych (tzn. katolickich) żeby coś tam było, a zachowanie ludzi urąga godności miejsca – stwierdza aktor. W ten sposób przekonuje samego siebie, że "Gazeta Wyborcza" finansowana jest przez Kościół Katolicki.
– To, że w GW nikomu nawet się nie śni o tym, o czym mówię sprawia, że muszą moje słowa przyjmować na wiarę – stwierdza. Dalej przekonuje o ignorancji, która jest "eufemizmem dla tępoty, która uczyniła z naszego kraju to czym jest dzisiaj". I apeluje: "UWOLNIĆ BOGA OD RELIGII, UWOLNIĆ ŻYCIE PUBLICZNE POLAKÓW OD WPŁYWU KOŚCIOŁA!". O tym, że Krzysztof Pieczyński otwarcie krytykuje tę instytucję, wielokrotnie pisaliśmy w naTemat.

[/i]

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl