
Leszek Balcerowicz w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" ostro skrytykował rządy Prawa i Sprawiedliwości. Były wicepremier chwalił za to Komitet Obrony Demokracji, którego odpowiednika nie ma na Węgrzech.
REKLAMA
Zdaniem ekonomisty oraz polityka, Prawo i Sprawiedliwość nieumiejętnie prowadzi politykę gospodarczą, co w efekcie odczują podatnicy. – Zła polityka gospodarcza osłabia złotego, co z kolei uderza m.in. w kredytobiorców frankowych, których niezadowolenie PiS wykorzystywał w czasie kampanii. Jeżeli PiS przerzuci dodatkowe koszty związane ze swoją polityką na banki, to w połączeniu z innymi posunięciami efekt będzie fatalny – mówił Balcerowicz w wywiadzie.
Były wicepremier i minister finansów podzielił się też obawami związanymi z podatkiem bankowym i od supermarketów oraz ustawą frankową. Jego zdaniem może to spowodować w efekcie spowolnienie rozwoju gospodarczego.
Balcerowicz nie przewiduje jednak dla Polski scenariusza węgierskiego, gdzie Viktor Orbán rządzi kolejną kadencję. Według ekonomisty mamy silniejszą opozycję. Na Węgrzech nie powstały również KOD-y - niepartyjne ruchy obrony państwa prawa. – KOD pokazuje w kraju i za granicą, że jest inna Polska niż PiS-owska. Oni ratują reputację Polaków, która jest niszczona przez działania PiS-u – mówił w wywiadzie Balcerowicz.
Leszek Balcerowicz nie po raz pierwszy stawia się w opozycji nowej władzy. Już dwa miesiące temu ekonomista twierdził, że ostatnie działania PiS-u zbliżają nas do państwa niepraworządnego, w którym władza może "zrobić oponentom wszystko".
źródło: gazeta.pl
