Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

Poseł Krystyna Pawłowicz słynie z ciętego języka. Często jednak emocje biorą górę i we wpisach na Facebooku grozi, wyzywa i obraża. Prawo i Sprawiedliwość póki co nie zrobiło nic, by takie wypowiedzi ograniczyć. Czy powinno?

REKLAMA
Pawłowicz często traci kontrolę i pisze o "lewactwu", "muzułmańskich najeźdźcach", "przestępczych grupach władzy", "mężczyznach przerobionych na kobiety". To tylko część z inwektyw, jakimi obdarza przeciwników politycznych PiS.
Mówiło się o możliwym zakazie publicznych wypowiedzi, jaki miałby dotknąć posłankę. Na razie jednak nic takiego się nie szykuje. Pytamy, czy partia posłanki Pawłowicz powinna się zdecydować na tego rodzaju krok?