
Prawo i Sprawiedliwość za nic ma sobie wolność słowa i pozywa „Gazetę Wyborczą” za artykuł Wojciecha Czuchnowskiego „Mafijne państwo PiS”. Tym faktem zaniepokojony jest Międzynarodowy Instytut Prasy, który apeluje do partii o wycofanie pozwu.
REKLAMA
"Proces to bezpośredni atak na wolność prasy i wolność wypowiedzi w Polsce" – czytamy w oficjalnym oświadczeniu Instytutu. Scott Griffen, dyrektor programu wolności prasy jest pozwem „skrajnie zaniepokojony”. Twierdzi, że pozew PiS stanowi sprzeniewierzenie przepisów o zniesławieniu i jest atakiem na wolność prasy i wypowiedzi w Polsce.
Griffen zauważa, że artykuł Czuchnowskiego był wyraźnie oznaczony jako opinia natury politycznej, która leżała w interesie publicznym. W takich przypadkach procesy o zniesławienie nie powinny mieć miejsca. Debata na temat mediów jest przecież podstawowym zadaniem mediów w krajach demokratycznych. "Instytut apeluje do PiS o wycofanie pozwu i nie podejmowania podobnych działań w przyszłości" – napisał w oświadczeniu dyrektor.
W artykule, który tak zdenerwował PiS, Wojciech Czuchnowski stwierdził, że partia wywiera naciski na wymiar sprawiedliwości ponieważ nigdy nie zaakceptowała wyroku na byłego szefa CBA. Mianowanie go na ministra do służb nazwał „policzkiem dla poczucia przyzwoitości i okazaniem całkowitego braku szacunku dla władzy sądowniczej”.
Prezydent Duda „anarchicznym gestem wyeliminował sąd z procesu wymierzania sprawiedliwości i ułaskawił Kamińskiego. Decyzję podjął pokątnie, bez konsultacji z prokuraturą" – napisał Czuchnowski. Jak podaje „Wyborcza”, zdaniem, które najbardziej oburzyło partię Kaczyńskiego było stwierdzenie: "Tak nie działa państwo demokratyczne. Tak działa państwo mafijne".
źródło: "Gazeta Wyborcza"
