
Spotkanie z Mateuszem pozwoli ci na otrzymanie cennych odpowiedzi dotyczących dylematów, z którymi borykają się liderzy i przywódcy na całym świecie – to cytat zapowiadający najbliższy wykład najbardziej znanego polskiego psychologa i coacha Mateusza Grzesiaka. Wygląda na to, że ktoś, kto na 8 godzin podda się motywacyjnej terapii, ma szansę rzucić w diabły nudną robotę i zacząć być panem, a nawet prezesem własnego życia.
Grzesiak zamierza wreszcie spijać śmietankę z rynku, który przez 12 lat budował z wielkim trudem. Zaczynał jako dyżurny psycholog w telewizji śniadaniowej. Potem nagrywał motywacyjne filmy i publikował na YouTube, pisał także blog w naTemat. Teraz jednak stał się showmanem-komiwojażerem i rozpoczyna masową sprzedaż własnych usług. Wchodzisz na Mateusz Grzesiak TV i... chcesz wiedzieć jak być genialnym sprzedawcą? Obejrzyj 4-godzinny film za jedyne 469,99 zł. Nie dogadujesz się z żoną czy mężem? Za 129 złotych wykup wideoporadnik „Jak związek planować i jak nad nim pracować”. Jesteś prezesem, którego pracownicy nie darzą szacunkiem? Skorzystaj z prezentacji o 8 cechach przywódców – tylko 59 złotych.
Jak 12 lat temu przychodziłem do firmy, pokazywałem badania „Forbesa” i mówiłem: Słuchajcie, zrobię wam coaching, jest z tego sześciokrotny zwrot inwestycji, wpłacacie 100 zł, potem wyciągacie 600 zł. 73 proc. managerów amerykańskich średniego szczebla z tego korzysta, 92 proc. managerów wyższego szczebla. To działa, są na to badania. Wtedy słyszałem: Coaching? Coaching to mi żona w nocy robi! W Polsce z coachingu korzysta 15 proc. firm, ale większość deklaruje, że jest nim zainteresowana. W Anglii jest to 80 proc., więc my jesteśmy dopiero na początku. Za dwa lata będzie boom. Czytaj więcej
Oferta brzmiała mniej więcej tak: “Ja nie potrafię sprzedawać, więc nie będę Wam mówił o tym, że możecie zainwestować w moje szkolenie, które normalnie kosztuje 7000 zł, ale tylko dzisiaj możecie je mieć za 4997 zł”. Na pytanie “kto chciałby zostać moim uczniem” rękę podniósł mniej więcej co czwarty uczestnik kongresu.
Motywacyjni kaznodzieje mają w Polsce idealny rynek i mogą żyć ze sprzedawania marzeń. – Jest wiele osób niezadowolonych ze swojego życia, szukających możliwości rozwoju, czy po prostu zagubionych i szukających swojej drogi. Guru skłaniają takich ludzi do zapłacenia niewielkich pieniędzy za udział w czymś, co nazywają szkoleniem, a co w praktyce jest po prostu wielką prezentacją sprzedażową. Czego? Otóż kolejnych, droższych „szkoleń”, na których usłyszą z kolei prezentacje sprzedażowe kolejnych, jeszcze droższych – pisze Artur Krol, psycholog i bloger.
Są ludzie, którym opowiem o swoim produkcie, mówiąc "możecie zmienić swoje życie", a oni patrzą na mnie jak na idiotę i mówią: manipulujesz mną. Jeśli otoczyłbym się tylko takimi osobami, to po pewnym czasie popełniłbym duchowe samobójstwo. Mateusza byłoby coraz mniej i mniej.
Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl
