
Każda władza obsadza urzędy i państwowe firmy swoimi ludźmi. Robi to także Prawo i Sprawiedliwość. Czy to "Dobra Zmiana"?
REKLAMA
Były rzecznik PiS Marcin Mastalerek trafi do zarządu Orlenu. Mariusz Kamiński, wyrzucony z partii po wycieczce madryckiej, został prezesem Polskiego Holdingu Obronnego. Młodzi działacze z Krakowa chwalą się synekurami w urzędach i firmach należących do Skarbu Państwa.
To tylko dorobek poniedziałku, a takich przypadków jest więcej. Oczywiście obsadzanie urzędów i firm swoimi zasłużonymi to przypadłość każdej władzy. Ale czyż PiS nie obiecywało "Dobrej Zmiany"?