
Były szef MSZ zastąpi Zbigniewa Pawłowicza w radzie nadzorczej Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego w Bydgoszczy. To efekt jego deklaracji, że chce pomagać miastu.
REKLAMA
Radosław Sikorski będzie teraz pracował społecznie, a wynagrodzenie, które będzie przyjmował w formie stypendium w wysokości 3,9 tysiąca złotych, przekaże uczniom I Liceum Ogólnokształcącego w Bydgoszczy. Były marszałek Sejmu jest absolwentem tej placówki.
Prezydent miasta przyznał, że pomysł obsadzenia Sikorskiego na tym stanowisku chodził mu po głowie od trzech miesięcy, ponieważ polityk ma rozległe kontakty międzynarodowe i jest rozpoznawalny na całym świecie. – Wiele miast w Polsce może nam pozazdrościć polityka takiej rangi – stwierdził prezydent Rafał Burski w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
Przyjęcie nowej funkcji jest dla Radosława Sikorskiego oczywistością. – To naturalne, że chcę pomagać mojemu miastu. Dziwne byłoby, gdybym nie chciał – powiedział w wywiadzie. Zbigniew Pawłowicz, po którym Sikorski przejął stanowisko, jest posłem i nie może łączyć funcji członka rady nadzworczej Parku z mandatem. Sikorski jest szansą na pozyskanie nowych inwestorów dla miasta.
Po odejściu z krajowej polityki Radosław Sikorski skupił się na karierze naukowej i na rodzinie. Od listopada jest wykładowcą Harvardu, gdzie otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego, jednak na co dzień przebywa w swoim dworze w podbydgoskim Chobielinie i w Londynie, gdzie uczą się jego dzieci. Jak sam twierdzi, ma już dość pracy w polityce, jednak często komentuje działalność KOD-u, był nawet raz na manifestacji.
źródło: "Gazeta Wyborcza"
