Na warszawskiej Woli miała miejsce kolejne makabryczna zbrodnia.
Na warszawskiej Woli miała miejsce kolejne makabryczna zbrodnia. Zrzut ekranu z TVN Warszawa / Tomasz Zieliński

Nie umilkły jeszcze echa niedawnego morderstwa lektorki języka włoskiego na warszawskiej Woli, o które oskarżany jest Kajetan P., a już stolicą wstrząsnęła informacja o kolejnej zbrodni. Tym razem sprawca sam poinformował organy ścigania o dokonanym mordzie. Funkcjonariusze policji, którzy przybyli na miejsce, zastali tylko... kobiecą głowę.

REKLAMA
Fakt dokonania morderstwa został zgłoszony warszawskiej policji w niedzielę. Na komendę przyszedł człowiek, który informował, że właśnie pozbawił życia swoją konkubinę. Fakt ten potwierdzono później w trakcie czynności z udziałem funkcjonariuszy. Nie wiadomo, co było motywem zabójstwa. Sprawa trafiła do prokuratury.
Reporter TVN Warszawa Tomasz Zieliński, który był blisko miejsca zbrodni, dowiedział się od sąsiadów sprawcy, że "od rana zaczepiał lokatorów i mówił, że 'obciął głowę manekinowi'”. W jego mieszkaniu miano często urządzać alkoholowe libacje.
Odcięcie kobiecie głowy może zastanawiać, tym bardziej, że wiadomo, iż właśnie w taki sposób postąpił znany już nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie 27-letni bibliotekarz Kajetan P., podejrzewany o zamordowanie z zimną krwią lektorki języka włoskiego. Do tego mordu także doszło na warszawskiej Woli.
Kajetan P., który nie krył swej fascynacji kanibalizmem, wpadł w ręce policji kilka dni temu, w czasie pobytu na Malcie, skąd trafił z Włoch. Wiadomo, że docelowo próbował przedostać się do Tunezji. Podawał się za niemieckiego turystę. Był zaskoczony ujęciem, nie stawiał żadnego oporu.
Źródło: TVN Warszawa