
Krzysztof Sz. odciął głowę konkubinie, a zbrodnia ta przywodzi na myśl to, co niedawno zrobił Kajetan P. Czy to on zainspirował mężczyznę? Nie wiadomo, ale na światło dzienne wychodzą nowe fakty.
REKLAMA
Kolejna brutalna zbrodnia wstrząsnęła Warszawą. Jak pisaliśmy, na policję zgłosił się człowiek, który obciął głowę swojej partnerce. Informacja o tym szybko trafiła do mediów, które pytają, czy mamy do czynienia z fanem Kajetana P - pewności nie ma. W jego wypadku może chodzić jednak o coś zupełnie innego.
Do morderstwa doszło parę dni temu. Sprawca udał się do matki, której powiedział: "Obudziłem się i stał nade mną taki okropny pan. I ja musiałem ją zabić. I wiesz co? I ja jej głowę uciąłem". Kobieta tłumaczy w rozmowie z "Uwagą", że zmusiła syna by ten poszedł na komendę. W drodze towarzyszył mu kolega. – On mi powiedział, że się obudził, stał nad nim człowiek, szatan, że kazał mu ją zabić i odciąć głowę – opowiada. Dwa tygodnie wcześniej zabójca planował jeszcze małżeństwo. Mimo że parę łączyło uczucie, to często okazywali je sobie podniesieniem ręki. Oboje nadużywali też alkoholu.
Kobieta zginęła w dniu urodzin matki konkubenta. – Następnie udał się do mieszkania konkubiny. Doszło tam do jakiejś awantury, której tło nie jest nam bliżej znane. (...) Być może mógł mieć miejsce jakiś epizod zazdrości – stwierdza Ewa Wrzosek z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola. – Przedstawiliśmy mu zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. Na głowie i ciele ofiary były liczne rany cięto-kłute. Przyznał się do zarzuconego mu czynu – dodaje.
Krzysztof Sz. może spędzić resztę życia za kratkami. Na razie jest pod obserwacją psychiatryczną. O dalszym losie mordercy zdecydują biegli. Mają ocenić, czy w momencie popełniania zbrodni był poczytalny.
źródło: tvnwarszawa.tvn24.pl
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
