Na sto dni rządu Petru zapewnia, że .Nowoczesna nie przyjmuje nowych posłów. "Opozycja może być inwigilowana"
Na sto dni rządu Petru zapewnia, że .Nowoczesna nie przyjmuje nowych posłów. "Opozycja może być inwigilowana" Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

– Obawiam się, że opozycja już w tej chwili może być inwigilowana – stwierdził w "Faktach po faktach" przywódca .Nowoczesnej. Ryszard Petru bardzo krytycznie ocenia pierwsze 100 dni rządu, a szefowie resortów tacy jak Paweł Szałamacha (minister finansów), czy Mariusz Błaszczak (minister spraw wewnętrznych i administracji) stwarzają wrażenie chaosu w państwie.

REKLAMA
– To było koszmarne 100 dni złamana konstytucja, ustawa inwigilacyjna – wyliczył Petru, nawiązując przy tym do informacji przedstawionych w "Czarnej księdze" 99 pierwszych dni rządu. Lider .Nowoczesnej skrytykował też PiS i Kukiz'15 za ich stosunek do ważnych dla partii Petru projektów dotyczących ciszy wyborczej, finansowania partii z budżetu i ograniczenia roli związków zawodowych.
Wygląda także na to, że trwają zakulisowe rozmowy z niemałą liczbą posłów, którzy mogliby w najbliższym czasie opuścić swoje formacje i przejść do .Nowoczesnej. Jednak jej szef starał się studzić nastroje wobec tych doniesień stwierdzając, że "od rozmów do przejścia jest jeszcze chwila". – Ważne jest dla mnie by .N było świeże, eksperckie. Na dzisiaj nikogo nie przyjmujemy – poinformował.

Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl