
– Kiedyś żonie jednego z zachodnich dyplomatów podstawiono chłopaka z solidnym zaganiaczem. Zajmował się nią pod nieobecność męża, a myśmy to filmowali – takie informacje można przeczytać w II części ujawnionych akt z tzw. szafy Kiszczaka. Daje to żywy obraz tego, jak działało SB.
Może mało wyrafinowane, ale na pewno skuteczne. Służba Bezpieczeństwa nie przebierała w środkach, a do osiągnięcia celu nie wahała się przed niczym. Począwszy od szantaży i kłamstw, oskarżenia o zdrady, homoseksualizm, po aresztowania i fabrykowanie dowodów. Wszystko to miało jeden cel – złamać i przywołać do posłuszeństwa.
fragment dokumentu IPN
W dokumentach czytamy też o sprawie mężczyzny, który osiągnął wysokie stanowisko dzięki „wżenieniu się" w dobrą rodzinę. Niestety jego słabością były kochanki, co SB skrzętnie wykorzystała, podstawiając mu je i dokumentując liczne romanse.
fragment dokumentu IPN
Jak już pisaliśmy w naTemat największa uwagę mediów i opinii publicznej skupiła sprawa TW "Bolka". Niestety, przy tym zapomina się o mniej ważnych postaciach, często zwykłych ludziach, którzy padali ofiarami represji ze strony bezpieki.
źródło: Fakt.pl
Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl
