
Katen P. może zostać przetransportowany do Polski na pokładzie wojskowego samolotu, a nie jak wczęśniej informowano - lotem rejsowym. TVN24 informuje, że linie lotnicze mogły nie zgodzić się na transport tak niebezpiecznego przestępcy wraz z innymi pasażerami.
REKLAMA
Jeśli nieoficjalne informacje Polskiej Agencji Prasowej się potwierdzą, Kejetan P. przyleci do Polski CASĄ. Samolot ma wylecieć z Polski jeszcze w czwartek, a najdalej w sobotę po południu dostarczy oskarżonego do kraju. Policja nie chce ujawniać, w jaki sposób przestępca zostanie przetransportowany do kraju.
Internauci dziwią się, skąd pomysł na taki "honorowy" powrót Kajetana P. Przypuszczają, że może chodzić o zrobienie pokazówki dla mediów, która ma wykazać skuteczność polskiego wymiaru sprawiedliwości.
– Jak widać z kosztami nikt się nie liczy, widać że PiS traktuje to jak imprezę propagandową, a naród się cieszy, że go okradają – piszą internauci. Inni zwracają uwagę, że transportowanie Kajetana P. samolotem rejsowym wiązałoby się jednak z pewnym ryzykiem.
Przez ostatnie dni policjanci zapewniali, że Kajten P. trafi do Polski na pokładzie samolotu rejsowego. Jednak linie lotnicze mają prawo nie zgodzić się na taką usługę. Orzeczenie maltańskiego sadu w sprawie Kajetana P. uprawomocni się minutę po północy z czwartku na piątek.
źródło: TVN Warszawa
