
Moda na zdjęcia selfie nie przemija. Na całym świecie ten rodzaj robienia fotografii "z ręki" święci tryumfy, ale też zbiera żniwo. Znanych jest wiele przypadków, kiedy w pogoni za idealnym selfie ktoś robił sobie krzywdę albo – co gorsza – tracił życie. Władze jednego z państw postanowiły wypowiedzieć wojnę takiemu sposobowi uwieczniania się na fotografii. I ku rozpaczy fanów selfie, wprowadziło strefy, w których za zrobienie zdjęcia grożą surowe kary.
REKLAMA
Państwem, które wprowadziło specjalne strefy bez selfie są Indie. W mieście zwanym gospodarczą stolicą kraju – Bombaju, albo, jak kto woli w Mumbaju, powstało właśnie 16 obszarów wolnych od selfie. Podjęcie tak stanowczych działań, w obliczu skali wypadków ze zdjęciami, nie wydaje się wcale szalonym pomysłem. Tylko w 2014 roku od "zabójczego" selfie zginęło 49 osób.
Aż 19 podobnych tragedii miało miejsce na terenie Indii. Z kolei w samym Bombaju, gdzie władze postanowiły rozprawić się z zagrożeniem, także doszło niedawno do makabrycznego wydarzenia. Jakiś czas temu 18-latka padła ofiarą mody na selfie i wpadła do morza podczas robienia zdjęcia. Jak można się domyślać, nie udało się jej uratować.
To dla tamtejszych władz był wystarczający powód, żeby stanowczo zareagować. Za złamanie nowych przepisów i zrobienie sobie selfie w wydzielonych strefach bez zdjęć trzeba będzie ponieść dotkliwą karę finansową. Grzywna w tym wypadku wynosi 18 dol., co dla przeciętnego mieszkańca kraju jest sporym wydatkiem.
źródło: "The Guardian"
