
Polska jest właśnie w przededniu przyjęcia pierwszych uchodźców, co jest konsekwencją wypracowanego w Brukseli kompromisu między państwami Unii Europejskimi w sprawie kryzysu migracyjnego. Tymczasem, jak wieszczą eksperci, wraz z nadejściem wiosny, czeka nas kolejna fala migrantów. Posłowie Kukiz'15 w obawie przed szturmującymi naszą granicę uchodźcami i migrantami postulują o wybudowanie muru. Podobnego do tego, jaki stanął na granicy węgierskiej.
REKLAMA
Mur miałby stanąć na granicy polsko-ukraińskiej. Zdaniem posłów Kukiz'15, to właśnie z tego kierunku do naszego kraju może napłynąć "wielotysięczna fala imigrantów". Posłowie sprawą byli bardzo poruszeni i jak dowodzili, mieli ku temu powody. Z ich informacji wynika, że tylko w ostatnim czasie granicę polską od strony Ukrainy próbowało sforsować kilkuset obcokrajowców.
Posłowie Pawła Kukiza, wśród których był Robert Winnicki z narodowego skrzydła tej partii, podczas konferencji prasowej wskazywali też, że jedynym skutecznym sposobem na zabezpieczenie naszych granic będzie postawienie muru. Przypomnijmy, że prekursorem takiego rozwiązania były Węgry, które swego czasu wywołały tym posunięciem niemałe poruszenie wśród innych państw europejskich. Obecnie jednak coraz więcej krajów UE decyduje się na uszczelnianie swoich granic w związku z rosnącą liczbą cudzoziemców.
- Ci, którzy będą przeciwni budowie muru, będą w przyszłości odpowiedzialni za tragedie ludzkie, będą odpowiedzialni za to, że do Polski wpłynie wielotysięczna fala imigrantów, którą będziemy musieli przyjąć w Polsce, i ona wyprzedzi kwoty, które są nam narzucane z UE - mówili posłowie. Politycy z klubu Kukiz'15 przygotowali nawet wstępne szacunki tej inwestycji. Ze wstępnych obliczeń wynika, że przedsięwzięcie pochłonęłoby 225 mln zł. Taka właśnie, według posłów Kukiz'15 miałaby być cena naszego bezpieczeństwa.
źródło: Wirtualna Polska
