Hillary Clinton przypomniała wyborcom, że wciąż liczy się w amerykańskim wyścigu o prezydenturę.
Hillary Clinton przypomniała wyborcom, że wciąż liczy się w amerykańskim wyścigu o prezydenturę. Fot. Shutterstock.com

Koniec z zaskakująco słabymi wynikami Hillary Clinton, uznawanej długo za faworytkę do przejęcia prezydentury w USA od Baracka Obamy. W pierwszych prawyborach Partii Demokratycznej ustępowała ona 74-letniemu Berniemu Sandersowi, ale ostatnie głosowanie w Karolinie Południowej wreszcie zakończyło się jej spektakularnym zwycięstwem.

REKLAMA
W Karolinie Południowej była sekretarz stanu i była Pierwsza Dama USA zdobyła aż 74 proc. poparcia wśród wyborców Partii Demokratycznej. I pierwszy raz od początku prawyborów Hillary Clinton pokonała Berniego Sandersa, który w przeciwieństwie do niej nie był upatrywany jako faworyt, ale jego wprost socjalistyczne poglądy okazały się być atrakcyjne dla wielu, szczególnie młodych Amerykanów.
Wyraźne zwycięstwo w ten weekend przypomina, że Hillary Clinton wciąż jest w grze o nominację Partii Demokratycznej, a dalej o przejęcie fotela prezydenta od kończącego drugą kadencję Baracka Obamy.
Na ile to szanse realne dowiemy się już w najbliższy wtorek, który za oceanem nazwany został "Super Tuesday". To w ten dzień odbędą się bowiem prawybory w jednocześnie aż 11 stanach. Kto z kandydatów nie zaznaczy wyraźnie swojej pozycji w tym momencie, straci realne szanse na to, by punktować w kolejnych odsłonach walki o prawo reprezentowania partii w wyborach prezydenckich.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl

źródło: BBC