
W poniedziałkowy poranek prokuratura weszła do domu Wojciecha Jaruzelskiego. Po 10 godzinach opuściła posesję i wyniosła z niej pudła z 17 pakietami dokumentów. Przeszukanie motywowano brakiem uprawnień do ukrywania pism państwowych.
REKLAMA
Jak pisaliśmy, IPN wszedł do domu Wojciecha Jaruzelskiego i w godzinach 9 - 19 zabezpieczał znajdujące się tam dokumenty. W rezultacie prac, zabezpieczono 17 pakietów. – Prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie w asyście funkcjonariuszy policji przeprowadził (...) czynności procesowe mające na celu zabezpieczenie dokumentów podlegających przekazaniu do Instytutu Pamięci Narodowej" – czytamy w komunikacie IPN .
Dokumenty zostaną poddane oględzinom procesowym przez prokuratora IPN i specjalistów-archiwistów z Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN. Jak się okazuje, ten pierwszy nie poinformował władz Instytutu o swojej decyzji. – Prokurator nie informował o tym, że podejmuje te czynności w domu wdowy po Wojciechu Jaruzelskim – powiedziała rzecznik instytucji.
Kilka dni temu pisaliśmy w naTemat o dokumentach z czasów PRL, które miał posiadać gen. Wojciech Jaruzelski, a które aktualnie mają znajdować się w Fundacji Archiwum Dokumentacji Historycznej PRL. 2000 sztuk akt miała przekazać fundacji córka generała Jaruzelskiego, Monika. Nie wiadomo, co się w nich znajduje, ani czy są autentyczne.
Kilka dni temu pisaliśmy w naTemat o dokumentach z czasów PRL, które miał posiadać gen. Wojciech Jaruzelski, a które aktualnie mają znajdować się w Fundacji Archiwum Dokumentacji Historycznej PRL. 2000 sztuk akt miała przekazać fundacji córka generała Jaruzelskiego, Monika. Nie wiadomo, co się w nich znajduje, ani czy są autentyczne.
źródło: tvn24.pl
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
