
To nie jest dobry sygnał dla inwestorów. Mazowiecki konserwator zabytków Barbara Jezierska sprawdza, czy można wpisać pawilon handlowy Emilia do rejestru zabytków. To zablokowałoby budowę wieżowca, który chce postawić właściciel terenu. Spółka ma prawomocne pozwolenie na całkowitą rozbiórkę "Emilii", dlatego działanie konserwatora oznaczałoby ogromne odszkodowanie od miasta.
Mazowiecki konserwator zabytków wszczęła postępowanie w spawie wpisu Emilii do rejestru zabytków. Agnieszka Żukowska, rzecznik prasowy konserwatora zabytków wyjaśnia, że nie jest to jednoznaczne z wpisem, choć rzeczywiście postępowanie może się tak zakończyć. Wniosek w tej sprawie złożyli aktywiści ze stowarzyszenia "Miasto jest Nasze".
Griffin Real Estate nie upiera się przy wyburzeniu Emilii. Prowadzi rozmowy z władzami miasta na temat pomysłu uratowania i przeniesienia pawilonu w inne, eksponowane miejsce. Ten projekt pojawił się w czasie porannego spotkania z Konserwatorem, ale nie był przedmiotem głównej dyskusji. Wielu komentatorów podkreśla, że właśnie takie rozwiązanie mogłoby zakończyć spór.
Urzędnicy podejmując ewentualną decyzję o wpisie pawilonu do rejestru, która uniemożliwiłaby firmie przeprowadzenia planowanej inwestycji powinni mieć świadomość, iż takie działania nie zostawią wyjścia inwestorowi i zmuszą firmę do podjęcia stosownych kroków prawnych zarówno przed sądami polskimi jak i międzynarodowym arbitrażem. Konsekwencją działań urzędników może być więc narażenie skarbu państwa na ryzyko wypłaty wysokiego odszkodowania.
Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl
